19 obserwujących
264 notki
183k odsłony
  213   0

Przegląd Międzynarodowych Absurdów - cz. V

Zapraszam do lektury kolejnego wydania Przeglądu Międzynarodowych Absurdów. Tym razem numer V. Jak zwykle - wielcy, ale również trochę mniejsi, tego świata pracują na to, aby znaleźć się w notowaniu.

6. Premier Grecji proponujący referendum w/s przyjęcia pakietu pomocowego UE
Premier Papandreu wygrałby niechybnie dzisiejsze notowanie, gdyby nie fakt, iż ze swojego pomysłu się wycofał. Przypomnijmy - chciał, aby kwestię następnego pakietu pomocowego dla Grecji rozstrzygnęli Grecy w referendum.

Brzmi nieźle - rzekliby demokraci. Owszem - gdyby nie fakt, że Grecy sami ten pakiet negocjowali i zakłada on pomoc finansową, ale również bolesne reformy, tak niezbędne Grekom. Przeciętny Grek głosowałby zatem, czy chce pomocy (która służyłaby głownie do spłaty długów) i bolesnych cięć (które odczułby na swojej skórze). Według pierwszych badań - przeciwko było ok. 60% społeczeństwa.

Niemcy i Francuzi byli bezwzględni. Jeśli Grecy nie przyjmą propozycji to nie zobaczą już ani euro. Pojawiały się nawet głosy o wyjściu z euro lub nawet całej Unii Europejskiej. Premier Grecji ostatecznie wycofał się ze swojego pomysłu, otrzymał wotum zaufania i teraz czekamy na rozmowy koalicyjne i dalszy ciąg programu.

Grecka tragedia trwa w najlepsze...

5. Najtańsze papierosy w Moskwie? Tylko u polskich dyplomatów!
"Szef MSZ Radosław Sikorski zwalnia w trybie natychmiastowym dwójkę pracowników polskiej ambasady w Moskwie. Zostali oni wczoraj zatrzymani przez Straż Graniczną w związku z próbą przemytu około 100 tys. sztuk papierosów. - Minister Sikorski podjął decyzję o ich zwolnieniu w trybie natychmiastowym - powiedział rzecznik MSZ Marcin Bosacki. Zostaną wydaleni z pracy w służbie zagranicznej w trybie dyscyplinarnym. "

Cóż, że kiepsko płatna bywa praca dyplomaty - o tym powszechnie wiadomo. Dwójka polskich urzędników postanowiła sobie pohandlować papierosami i - mam wrażenie - że będzie im to dane, ale już na bazarze w Polsce, a nie w Moskwie.

To mi przypomina opowieść o polskich dyplomatach z Azji, gdzie ściągali na potęgę luksusowe samochody, gdyż jako korpus dyplomatyczny byli zwolnieni z cła.

Polak jednak potrafi ;).

4. Sarkozy jak Chirac!
To, że wszyscy będący poza strefą euro cieszą się z tego powodu jak małe dzieci, rzecz oczywista. Cieszy się na przykład Wielka Brytania, a jej konserwatywny premier - Dawid Cameron - za winne problemów uważa państwa będące w strefie i pozwala sobie na pouczanie innych przywódców. Kopie leżącego, ale trudno go krytykować, bo leżący sobie na to bardzo zasłużył.

Tymczasem jednak prezydent Nicolas Sarkozy postanowił wykorzystać stary sposób Jacquesa Chiraca na dyskusję z przywódcami innych państw. Były prezydent państwa zakomunikował Polsce (i innym państwom popierającym interwencję w Iraku), że straciła okazję, aby siedzieć cicho...

(...)"Potąd mamy waszego krytykanctwa, pouczania nas co robić. Najpierw mówicie, że nie znosicie euro, a teraz chcecie się wtrącać do naszych spotkań". Ale tylko dziennik "The Guardian" dodaje zdumiewającą odzywkę Francuza pod adresem Camerona: "Była dobra okazja, żebyś się zamknął"."

Francuzom i Brytyjczykom zasugerować możemy tylko ochłonięcie i polski wynalazek. Politykę miłości.

3. Dmitrij Rogozin, przedstawiciel Rosji przy NATO, proponuje, aby rosyjski stał się językiem urzędowym UE
Rosjanom trzeba przyznać, iż starają się nie opuszczać czytelników "Przeglądu Międzynarodowych Absurdów" od samego początku. Kierunek - na samym początku - wskazał wódz, Władimir Putin - i od tego czasu Rosjanie nie spuszczają z tonu.

Rogozin zaproponował, aby rosyjski stał się językiem urzędowym UE. Argumentacja jest prosta - skoro mniejszości narodowe (szczególnie w Estonii, Litwie i Łotwie) się nim posługują, to czemu ma być dyskryminowany?

Pomysł nierealny i na pewno nie zostanie zrealizowany. Jakby to powiedzieć dyplomatycznie - Panie Ambasadorze, oficjalnymi językami są tylko te, które są urzędowymi w państwach członkowskich. Jest jedna "furtka" - jeśli Rosja wjedzie do UE, postulat Rogozina zostanie spełniony. Obawiam się jednak, że Dmitrij Rogozin, znany z antyzachodnich wypowiedzi (w tym krytyki wizyty ministra Sikorskiego w Afganistanie w latach 80-tych w charakterze dziennikarza), nie pójdzie - jak to mówi pewien klasyk, tą drogą.

2. Rozmowa trójkąta Westerwelle-Sikorski-Łukaszenka na temat homoseksualizmu.
Pamiętacie wizytę ministrów spraw zagranicznych Polski i Niemiec w Mińsku u prezydenta Łukaszenki, mniej więcej z rok temu? Proponowali oni Białorusi pomoc liczoną w miliardach euro, w zamian za demokratyzację życia politycznego. Łukaszenka propozycji nie przyjął, bo pojęcie "wolnych wyborów" budzi w niego, byłego dyrektora Kołchozu, wręcz naturalny absmak, a poza tym UE przelicytowali Rosjanie.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale