Empiryzm Kacpra P.
Doświadczenie, obserwacja, wnioski i publikacja.
0 obserwujących
11 notek
17k odsłon
  4076   0

"My to Patointeligencja!", czyli pierwszy protest song bananowej młodzieży.

W mojej ocenie to pierwszy tak głośny, tak zdecydowany manifest młodego człowieka, który artykułuje jasno, że problemy nie dotyczą tylko biednych rodzin, a patologia to nie domena przypisana jedynie biedniejszej części społeczeństwa. Po raz pierwszy wypadają także ‚trupy z bananowych, nowobogackich szaf’, bo do tej pory nad ‚bogatymi, wykształconymi rodzinami” oraz ‚dziećmi z prywatnych szkół, które aplikują na różnej maści Harvardy” rozpościerał się pewnego rodzaju „ochronny parasol milczenia”, bo jak to tak w bogatym domu? I to nie jest tak, ze Mate i młodych ludzi, których on reprezentuje: „(…) fascynuje bylejakość, oszustwo, podłość, kłamstwo, nałóg, przemoc, przypadkowy seks, brutalność, samozniszczenie”, a jedynie przyszło tym wszystkim młodym ludziom żyć w takim świecie - pełnym bylejakości, oszustwa, zakłamania, przemocy, przygodnego seksu czy brutalności. Młode pokolenia, które w utworze reprezentuje Mata, o ten świat pełen zgnilizny i moralnej degrengolady oskarża Pana pokolenie i niejako - między wierszami - można wyczytać, że Oni po prostu nie potrafią sobie z tym poradzić bez wsparcia i zaangażowania rodziców. I to nie na poziomie finansowym, a czysto emocjonalnym, rodzicielskim.

Pan dokonał klasycznej analizy tekstu w szkolnym duchu „co podmiot liryczny miał na myśl”, ale hip-hop rządzi się innymi prawami, a hiphopowa narracja pełna jest przejaskrawień, zapożyczeń czy hiperbolizacji i nie można jej rozkładać na czynniki pierwsze, a należy oceniać to w oparciu o współczesne konteksty. Ja dopuszczam do myśli fakt, że mogę się mylić, a także dopuszczam do myśli fakt, że Pan w swoim tekście przejrzał na wylot tego 19-letniego rapera (i sztab ludzi, który za nim stoi), ale niemniej jednak trzeba uświadomić sobie fakt, że świat, jaki opisuje w „Patointeligencja” rzeczywiście istnieje i momentami bywa jeszcze bardziej brutalny czy wulgarny, niż w tekście Na koniec nawołuje Pan młodego chłopaka, aby wyszedł na blokowiska: „Tylko nie jako znany raper, ale jako Michał” i aby „oddał całą kasę - z klipów na YouTube oraz z płyt - na pomoc dzieciom z rozbitych rodzin, rodzin alkoholików i narkomanów”, zarzucając mu, że monetyzuje problemy współczesnej młodzieży i zbija na tym kapitał popularności. Problem polega na tym, że Pan mylnie zakłada, że hiphop musi być reprezentowany przez ‚dzieciaki z biednych domów’, a także nie zauważa Pan, że Mata nigdzie nie mówi, że reprezentuje te środowiska, a jest głosem dzisiejszego pokolenia miejskiej, bananowej młodzieży, która za jego sprawą po raz pierwszy tak głośno mówi o tym, co leży im na sercu (i wątrobach). Na koniec w pana tekście pada także mocny fragment o tym, że Mata uważa pieniądze jako główną przyczynę zła, brzydzi się nimi, a jednocześnie nie przeszkadza mu to, aby zarabiać na muzyce. Problem polega na tym, że młody raper nie mówi tutaj o pieniądzach jako takich, a pieniądzach rodziców, którzy próbują nimi zastąpić czas, rozmowę i fizyczne wsparcie swoich dzieci. 

Bardzo się ciesze, że ten utwór ujrzał światło dzienne, bo może stanie się to przyczynkiem do szerszej rozmowy o współczesnych relacjach na linii rodzice - dzieci, a także przekieruje to uwagę mass mediów na rzeczywiste, poważne problemy z jakimi przyszło mierzyć się młodym ludziom w dzisiejszym świecie, pełnym szybkich znajomości, ulotnych spojrzeń, przygodnego seksu, tanich narkotyków i ogólnie panującej znieczulicy.

Kacper Ponichtera
PR Manager, muzyczny promotor, dziennikarz.

————————————————————

Tekst Pana Pawła Jędrzejewskiego:

https://www.salon24.pl/u/jedrzejewski/1006130,raper-mata-idz-na-blokowisko-i-oddaj-kase-na-dzieci-z-patologicznych-rodzin?fbclid=IwAR04SqIi22Sy1IikjLS33oEvcujQN473mOYsRliGxeQYxPgkSHKULdy7z-A



Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura