Empiryzm Kacpra P.
Doświadczenie, obserwacja, wnioski i publikacja.
0 obserwujących
22 notki
25k odsłon
  54   0

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w cieniu pandemii i eksterminacji Ujgurów

Jutro rozpocznie się wielkie święto sportu - Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie i nim rozpoczną się na dobre możemy już stwierdzić, że "wielkie święto" będzie tylko z nazwy, gdyż wszelkie wydarzenia, które dzieją się wokół testowania zawodników i co raz większej ilości pozytywnych przypadków - przypomina raczej tragikomedie, ba, a nawet farsę. Ale nie tylko.

ZIMOWE IGRZYSKA W PEKINIE W CIENIU PANDEMICZNEJ KARUZELI ORAZ EKSTERMINACJI UJGURÓW.

Jutro rozpocznie się wielkie święto sportu - Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie i nim rozpoczną się na dobre możemy już stwierdzić, że "wielkie święto" będzie tylko z nazwy, gdyż wszelkie wydarzenia, które dzieją się wokół testowania zawodników i co raz większej ilości pozytywnych przypadków - przypomina raczej tragikomedie, ba, a nawet farsę. Ale nie tylko.

Od przylotu do Pekinu wielu zawodników zostało skierowanych na izolację, w tym mająca już dwa pozytywne testy polska nadzieja na medal w short tracku Natalia Maliszewska. Pod znakiem zapytania stoi też występ m.in. trzykrotnej medalistki olimpijskiej amerykańskiej bobsleistki Elana Meyers Taylor, która do Chin przyleciała z mężem i dwuletnim, karmionym piersią synem. Okazało się, że cała trójka jest zakażona. Wielu innych sportowców, w tym dwoje polskich panczenistów, nie mogło na razie przybyć do Chin z powodu pozytywnych testów uzyskanych przed odlotem. Z tego powodu w trudnej sytuacji znajduje się czeska reprezentacja hokeistów, która musi trenować bez bramkarzy, ponieważ wszyscy trzej okazali się zakażeni. Organizatorzy zapewniają, że takie rezultaty mieszczą się "oczekiwanym zakresie kontrolnym", a wzrastająca liczba pozytywnych wyników testów wiąże się z coraz większą liczbą osób przylatujących do Chin. Ma to też być dowód stosowania skutecznych i dokładnych metod wykrywania wirusa.

W Pekinie testowani na obecność koronawirusa są nie tylko ludzie, ale i… sprzęt. Taką informację przekazał opinii publicznej Tomasz Żerebecki – nasz rodak, który jest trenerem czeskiej reprezentacji w skicrossie, a prywatnie mężem Karoliny Riemen-Żerebeckiej, wybitnej zawodniczki w tej dyscyplinie. Tomasz Żerebecki opowiadał o rekonesansie olimpijskim, podczas którego takimi samymi pałeczkami, którymi robi się wymazy, sprawdzano sprzęt, w tym kijki i narty. Wyglądało to ponoć kuriozalnie, ale być może to badanie miało sens - zastanawia się autor tej informacji. Chińczycy zapewniają, że rygorystyczne przepisy pozwolą uniknąć fali zakażeń i sportowcy oraz chińscy kibice mogą się czuć bezpiecznie, choć w mojej subiektywnej ocenie to doskonałe pole do nadużyć, matactw, eliminacji największych faworytów poszczególnych konkurencji, a już na pewno nie ma to nic wspólnego z wielkim świętem radości, zdrowej i sportowej rywalizacji, jaka leży u podwalin idei organizacji Igrzysk Olimpijskich.

Dodatkowo, gdy weźmiemy pod uwagę co raz więcej przypadków wykluczenia i wysyłania na izolacje olimpijskich faworytów, którzy poświęcili na przygotowania do tej sportowej imprezy ostatnie cztery lat (co najmniej), a także sam fakt organizacji Olympics - święta pokoju, radości i równości w Chinach, gdzie znajdują się obozy koncentracyjne dla Ujgurów, w których mordują i torturują dziesiątki tysięcy reprezentantów tej mniejszości etnicznej - wydaje mi się podłym rechotem historii, kpiną oraz niejako przyzwoleniem na powtórkę z historii, jaką doskonale zna pokolenie naszych rodziców i dziadków. Na koniec słów kilka o samych Ujgurach: dyskryminowani w dostępie do pracy i usług publicznych, zastraszani, przymuszani do sterylizacji, separowani od rodzin, pozbawiani dzieci, wysyłani do obozów "reedukacyjnych". Tuż pod nosem społeczności międzynarodowej Ujgurzy - członkowie i członkinie mniejszości religijnej i etnicznej w Chinach - są powoli eksterminowani. To śmieszne i smutne, że jednocześnie Council of the European Union (UE) nałożyła sankcje na chińskich urzędników odpowiedzialnych za prześladowania Ujgurów, gdzie do sankcji przyłączyły się także Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Nowa Zelandia oraz Wielka Brytania, aby wysłać "wyraźny sygnał o łamaniu praw człowieka i nadużyciach w Sinciangu", a dziś daje się prawo do organizacji tak wielkiego wydarzenia "Chińskiemu Smokowi", którego mrok już niedługo spowije większość naszego świata. 

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale