Kacpro Kacpro
816
BLOG

"Motyw" - odpowiedź na pytanie Jarosława Kaczyńskiego

Kacpro Kacpro Polityka Obserwuj notkę 0

 

To co sfilmował Bild.pl to polski TU-154M. Jest dowód …Relacja Bild.pl i stacji CNN to to samo miejsce. 

http://kacpro.salon24.pl/408801,to-co-sfilmowal-bild-pl-to-polski-tu-154m-jest-dowod
 

 

Relacja Bild.pl i stacji CNN to to samo miejsce! W relacji, na nagraniu Bild.pl do 15 sek. widać “wrak “ i potem kwiaty. W relacji, na nagraniu stacji CNN zostały kwiaty samolot zniknął!

 

Nagranie Bild.pl po 15 sekundzie prawdopodobnie pokazuje "sfałszowane miejsce katastrofy. Oznaczałoby to, wszystkie relacje "Wiśniewskiego" to podróba na użytek dezinformacji - nic więcej. Zaplanowany zamach wymagał zaplanowania “relacji” z miejsca zdarzenia.

 

Oznaczać to, że mgła i spowalnianie polskich delegacji - miało za zadanie niedopuścić do dokładnego obejrzenia katastrofy i “schowania” polskiego samolotu przed polskimi delegacjami. Pasażerowie po katastrofie mogli żyć. Jest bardzo prawdopodobne, że były “dwa miejsca katastrofy”.

<>

"Motyw" - odpowiedź na pytanie Jarosława Kaczyńskiego

Wybory to igrzyska mające rozładować frustrację rządzonych.Dwupartyjny system rządzenia to dwie strony tej samej monety.Praprzyczyną Katastrofy Smoleńskiej mogło być "zachwianie wartości tej monety”,a konkretnie władzy, rządzącej dotychczas Polską.


Do czasu wyboru Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta Polski, trwała w najlepsze sielanka polskiej transformacji. Postkomunistyczna “władza-suweren reformowała się” z komunistycznego "establischmentu" w kapitalistycznych przedsiębiorców. Jak ktoś ważny wtedy powiedział: - " Co nie jest zabronione, jest dozwolone". Wybory 2005 vroku przerwały tą sielankę. W 2005 roku Polacy dostrzegli co się dzieje i powiedzieli "dość". W ich świadomości dokonał się potężny "przełom myślowy".Zadecydowali inaczej niż życzyłby sobie tego "suweren" czyli ówczesna władza.


W 2005r. Polacy na swojego reprezentanta wybrali Lecha Kaczyńskiego i PiS.Naród - Polacy w 50% został “suwerenem".

Lech Kaczyński i PiS stali się "stałym i wpływowym" elementem Polskiej sceny politycznej, a co za tym idzie , systemu władzy. PiS stał się jedną ze stron monety, której emitentem został - obok “starego establishmentu” - Polski Naród . “ Stary establischment " w tym samym momencie stracił połowę swojej władzy.

Dało to początek realnej demokracji , opartej na konkurencji dwóch konkurencyjnych ośrodków decyzyjnych.


Tylko że, demokracja to utopia, to "teatr i igrzyska", mające na celu wyładowanie napięć i frustracji rządzonych. Aby “utopia demokracji” mogła istnieć wszystkie partie, na pozór konkurencyjne , muszą służyć “jednemu suwerenowi” - jednemu ośrodkowi decyzyjnemu - i tak się właśnie dzieje.

Kaczyńscy w Polsce zrobili wyłom w tej zasadzie - niedopuszczalny z punktu widzenia zasad działania “utopijnej demokracji”. Lech i Jarosław Kaczyńscy, oraz PiS , zaczęli wprowadzać inny system wartości - “inny pieniądz”. Odstępstwo od zasad "prawdziwej demokracji" w demokracji bardzo łatwo zmienić w atrapę demokracji - “demokrację utopijną”.


W polskich warunkach wstarczyłoby przejąć władzę nad "partią sukcesu" jakim stał się PiS (zaistnienie na stałe w Polskiej polityce to ogromny sukces), aby wszystko wróciło do “starego” - czyli do sytuacji sprzed wyboru L.Kaczyńskiego i PiS w wyborach 2005 r. Na przeszkodzie temu “powrotowi do starego” stali Lech i Jarosław Kaczyńscy. Obaj mieli lecieć samolotem do Smoleńska.Tylko przez przypadek, Jarosław Kaczyński nie znalazł się w samolocie lecącym do Smoleńska. Gdyby się znalazł, droga do “wrogiego przejęcia” PiS stałaby otworem. Otworem stałaby droga do nie ograniczonej władzy w Polsce. Gdyby przejęto PiS, w wyborach zmieniałyby się “partie rządzące” - rządziłby kontrolujący je , jeden ośrodek decyzyjny.


Jarosław Kaczyński nie może zrozumieć dlaczego wszyscy tak bardzo się interesują, kto zasiądzie w fotelu Prezesa PiS, a nikt się nie interesuje, kto będzie nowym szefem PO?


Odpowiedź: Być może powyższe tłumaczy katastrofę smoleńską i ostatnie wydarzenia i "wstrząsy” wewnątrz PiS.

Jeśli powyższa “teoria spiskowa” jest słuszna, to z punktu widzenia przyszłości Polski nie jest ważne, kto będzie rządził PO (nic to nie zmieni), ważne jest, kto przejmie władzę i kontrolę nad PiS.


Ten kto przejmie władze nad PiS, wcześniej czy później będzie rządził Polską.Taka jest zasada realnej demokracji. Raz wygrywa wybory i rządzi jedna partia, następny raz inna. Gdy obydwie partie kontrolowane są przez tą samą klasę rządzącą mamy do czynienia z “demokracją utopijną”. PiS i PO to dwa realnie zwalczające się środowiska - czyli przykład realnej demokracji.


Jeśli ktoś chce sprawować nad Polską “władzę absolutną”, nie może sobie pozwolić, aby jedną z partii, w tym przypadku PiS, rządziła osoba niezależna, jaką jest Jarosław Kaczyński. Tak długo jak jedną z polskich partii rządzi osoba niezależna, tak długo w Polsce trwać będzie “demokracja realna”.


Podporządkowanie obydwu najważniejszych polskich partii jednemu ośrodkowi decyzyjnemu “klasie rządzącej - staremu suwerenowi” utrwali w Polsce “quasi feudalny” ustrój społeczny kształtujący się po 1989 roku. Jeśli nie stworzony zostanie “system niezależności organów władzy partyjnej” (swego rodzaju “Konstytucja Partyjna” z Sądem Najwyższym wzorowanym na Konstytucji i Supreme Court Stanów Zjednoczonych), przejęcie władzy nad obydwoma partiami przez jeden “ośrodek decyzyjny”, a co za tym idzie, stworzenie “atrapy demokracji, jest jak najbardziej realne. Polska stoi przed najważniejszym momentem w historii, od odzyskania niepodległości w 1918 r. Wybory 2011 r. zadecydują o życiu Polaków na dziesięciolecia do przodu, być może o “losie Polski”.

Co wybiorą Polacy? - zobaczymy jesienią.

Miejmy nadzieję, że skutki katastrofy smoleńskiej nie będą decydującym czynnikiem tego, jak wyglądać będzie Polska w XXI wieku. Zdajmy się na “zdrowy rozsądek Polaków” w momencie kryzysu. Innego wyjścia nie ma. 

 

 

o

 

 

Ludzie z cienia

 
 
Nikt nie mógł przed 65 laty wykluczyć, że gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej. W dniach wojny wybuchały samoloty, tonęły okręty, wykolejały się pociągi. To była cicha wojna sabotażystów, agentów i tajnych służb. I zapewne w sprawie katastrofy samolotu gen. Sikorskiego przyjęto by wersję wypadku. Gdyby nie to, że już następnego dnia po tragedii służby polskie i brytyjskie rozpoczęły śledztwo dotyczące osoby zabójcy.

Tajemnica tamtego śledztwa do dzisiaj jest równie starannie strzeżona jak tajemnica samego zamachu. I zapewne nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby ktoś kiedyś wypełnił ostatnią wolę umierającego płk. Michała Protasewicza i spalił brudnopis jego wspomnień.

Płk Protasewicz w czasie katastrofy gibraltarskiej dowodził Oddziałem Specjalnym Sztabu Naczelnego Wodza, tzw. Oddziałem VI. Podlegała mu cała polska podziemna Europa. Jego bazy łączności znajdowały się w każdej europejskiej stolicy, jego agenci rezydowali w każdym większym mieście, jego kurierzy przebiegali walczącą Europę od Warszawy i Londynu po Stambuł, Kair czy Lizbonę. Komórka jego „szóstki" mieściła się także w Gibraltarze. Nikt nigdy nie napisał historii tego rozdziału wojny.

Gdyby napisał, doliczyłby się około tysiąca nieznanych oficerów, agentów i kurierów pełniących tajemniczą służbę w dziele wojennej łączności i sabotażu.


Płk Protasewicz zanotował, że już rankiem 5 lipca 1943  r., ledwie 10 godzin po śmierci gen. Sikorskiego w Gibraltarze, w jego londyńskim gabinecie pojawili się dwaj wysocy oficerowie brytyjscy z Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE) – ppłk Wilkinson i mjr Perkins.

Zapytali: „Co teraz zrobicie z Gralewskim?".

Formalnie rzecz biorąc, z Gralewskim nie było już nic do zrobienia. Był kurierem z Polski, który przewędrował całą Europę, by zginąć w katastrofie gibraltarskiej razem z Sikorskim. Jego tożsamość, jego legitymacja kurierska i żołnierska nie mogły budzić wątpliwości. Był badany przez polskich oficerów i w Madrycie, i w Villa Real de San Antonio, skąd płynął na Gibraltar, wreszcie w samym Gibraltarze.

Świadectwa i relacje nie pozostawiają wątpliwości, co do tego, że był piękną, tragiczną postacią – młodym żołnierzem, który znalazł przypadkową śmierć w Gibraltarze. Poza tym skoro była to tylko zwyczajna katastrofa lotnicza, jakie znaczenie mogło mieć to, kim był Gralewski? A jednak w tym momencie rozpoczynało się śledztwo, które trwało ponad pół roku.

Być może rację mają ci wybitni badacze tragedii gibraltarskiej, z redaktorami Wrońskim, Semką i Wołoszańskim, którzy utrzymują, że gen. Sikorski zginął w zwyczajnym wypadku lotniczym.

A być może ma ją płk Michał Protasewicz, szef VI oddziału Sztabu NW, oficer, który 6 lipca 1943 r.udał się z polską misją rządową na Gibraltar, by tam poznać prawdę, a następnie przekazać ją prezydentowi, premierowi i Helenie Sikorskiej.

A po latach nakazał spalić dwa bruliony swych wspomnień, bowiem w rozdziale „katastrofa gibraltarska" nieopatrznie zapisał, że „katastrofa nastąpiła na skutek wypadku, który stanowi tajemnicę państwową".

<>

 

Cichociemni- Encyklopedia skoczków AK

 

 

http://www.cichociemni.ovh.org/oddzial.html

 

 

 

21. czerwca 1940 r. generałowie Sikorski i Sosnkowski w samolocie opuścili Francję i wylądowali w Londynie, a już w osiem dni później, 29.VI został utworzony przy Sztabie Naczelnego Wodza jego Oddział VI. Inaczej Samodzielny Wydział Krajowy, później przemianowany na Oddział Specjalny.
 

Wszystkie rozkazy i zapotrzebowania, jakie nadchodziły z KG AK szef Oddziału VI przyjmował za obowiązujące, oczywiście w miarę posiadanych środków jakimi dysponował. Niebawem wytworzyła się szczególna sytuacja, akceptowana przez wszystkie komórki sztabu. Oddział VI zaczął być traktowany, jako część składowa Armii Krajowej, a szef oddziału jako rzecznik jej Komendy Głównej. Wszyscy pracownicy oddziału składali przysięgę na Rotę Armii Krajowej.

Szefami Oddziału VI byli kolejno:

  • płk. dypl. Józef Smoleński - VI.1940-15.XII.1941
  • ppłk. dypl. Tadeusz Rudnicki - 15.XII.1941-27.III.1942
  • ppłk. dypl. Michał Protasewicz - 27.III.1942-10.VII.1944
  • ppłk. dypl. Marian Utnik - 10.VII.1944- zakończenie działalności oddziału w 1945 r.

<>

Czy dziadek mjr Protasiuka sadził pancerną brzozę?

http://alexdegrejt.salon24.pl/408531,czy-dziadek-mjr-protasiuka-sadzil-pancerna-brzoze

Prokuratura Wojskowa wystąpiła do IPN o wydanie akt dotyczących rodzin pilotów rozbitego pod Smoleńskiem Tupolewa – mjr Arkadiusza Protasiuka i ppłk Roberta Grzywny. Instytut, zgodnie z obowiązującym prawem, musi każde takie żądanie spełnić, problem w tym, że polscy prokuratorzy działają w tym wypadku jako pośrednicy. Sprawdzenia przodków pilotów domagają się bowiem... Rosjanie.

LISTA WILDSTEINA:      http://lista-wildsteina.en8.pl/

Michał Protasiewicz >>>>>>>>>>  http://osobovo.pl/ipn/Protasiewicz-Michal

<>

 

<>

“Rzeczypospolitą diabli biorą …!!!”

http://kacpro.salon24.pl/408406,rzeczypospolita-diabli-biora

Kacpro
O mnie Kacpro

"Antypolskie sprzysiężenia" Z pamiętnika generała Zygmunta Berlinga, dowódcy 1 Armii WP / 1943 r. <> "Za plecami Armii walczącej krwawo o wolność i szczęście Ojczyzny, wrogie ręce, w naszym domu wychowane, usiłowały je zakuć w nowe kajdany ... Wróciło wspomnienie sprzed lat. 17 września 1939 roku na ulicy Niemieckiej w Wilnie, zamieszkałej prawie wyłącznie przez burżuazję żydowską, spotkałem o godzinie szóstej rano dwa czołgi radzieckie oblężone przez tłum wiwatujących. Sami Żydzi. Starzy i młodzi, kobiety i dzieci śpiewali i obrzucali czołgi kwiatami - widocznie już wcześniej przygotowanymi na tę okazję. A że to te czołgi, zdławiły ostatni dech wolności na tej ziemi? Niech płacą goje! ... - Nu coo? - Wasze przeszło! Teraz my - powiedział do mnie stary znajomy Żyd. Dziś zrozumiałem, że to był zwiastun. .. <> Stworzono parawan, za którym wybranego narodu elita, w osobach Bermana, Zambrowskiego i (innych) ... ujmowała w swe ręce ster rządów w Państwie. Oni wiedzieli od dawna, jak przystąpić do dzieła. Nie zapomnieli dewizy, że masa to bydło, które musi być jednak prowadzone na dobrym łańcuchu. Pod pokrywą szczerych intencji zwiedli naszą czujność, wykuli ten łańcuch w postaci służby bezpieczeństwa, oraz spreparowanej prokuratury i sądów zdegradowanych do roli narzędzi władzy. Wszystko w imię potrzeb walki z kontrrewolucją. <> Kto chce niech wierzy, że taki był cel żydowskich machinacji. Fakty mówiły, że dla mafii rządzącej, nie ma w Polsce Polaków - są tylko Żydzi i goje! " <> Powyższy cytat zaczerpnięto z książki redaktora Zdzisława Ciesiołkiewicza "Inwazja Upiorów 1944 - 1970 - O wkładzie szowinistów żydowskich do historii współczesnej Polski" <> TĄ KSIĄŻKĘ MUSISZ PRZECZYTAĆ <<<>>> http://netload.in/datei9OwHQtSTBl.htm <<<>>> * UWAGA ! ! ! Aby ściągnąć PDF należy skorzystać z podanego linku, otworzyć stronę "Netload". Po otwarciu zobaczysz dwa zegary. Pod prawym zegarem kliknij na "DAWNLOD FREE", odczekaj 30 sek., przepisz czterocyfrowy numer do okienka, kliknij NEXT, odczekaj 20 sek. Kliknij na pomarańczowy napis "Or click here" i ściągnij PDF.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka