Kalambur Kalambur
339
BLOG

Obrotowi dziennikarze

Kalambur Kalambur Polityka Obserwuj notkę 1

Poprzedni wpis "I tak źle i tak niedobrze" traktował o dziennikarzach mainstreamu, których opinia w kontekście ustawy frankowej zmieniła się o 180 stopni w ciągu kilku miesięcy. Jeszcze w lutym 2016 media III RP roztaczały mroczną wizję pogorszenia stanu systemu bankowego na skutek przymusowego przewalutowania kredytów frankowych na złotówki (było to założenie pierwotnego prezydenckiego projektu). Dwa dni temu Kancelaria Prezydenta RP zaproponowała drugą wersję projektu ustawy frankowej, która zakłada obowiązkowy zwrot spreadów, a odkłada w czasie przewalutowanie kredytu. Wydawać by się mogło, że media mainstreamowe będa chwalić nowe propozycje, ponieważ dzięki nim uniknie się katastrofalnych skutków dla systemu finansowego. Tymczasem stanowisko mainstreamowych mediów obróciło się o 180 stopni i w ostatnich dniach media te ubolewają, że Prezydent wycofał się ze swoich zobowiązań i jednak nie pomoże frankowiczom. Absrahując od problemu, czy pomoc frankowiczom jest słuszna czy nie, zwróciłem uwagę na obrotowość mainstreamowych mediów, które w każdej kwestii są w stanie ustawić się po przeciwnej stronie niż obóz rządzący, nawet kosztem wyrzeczenia się wcześniejszych poglądów.

 

Napisawszy notatkę o ustawie frankowej, pomyślałem, jakby to było z projektem 500+..

 

Szczęśliwie, rządowi udało z sukcesem program ten wprowadzić w życie. Ale od czasu kampanii prezydenckiej jest on pod ciągłym ostrzałem mainstreamowych mediów. Koronnym argumentem przeciwko 500+ są wysokie koszty. W czasie jednej i drugiej kampanii wyborczej politycy ówczesnej opcji rządącej jednym głosem mówili, że polskiego budżetu nie stać na 500+, co zgodnie powtarzały  za politykami mainstreamowe media. Pamiętamy rzucane hasła: "Budżet nie jest z gumy", "500+ to będzie druga Grecja" itp. Jednak, kiedy zmieniła się władza, okazało się, ze da się wprowadzić 500+. Wtedy, obok argumentu wysokich kosztów programu, zaczęto powtarzać,że pieniądze te będą źle wydane przez beneficjentów. Że patologia to przepije, że kupią używane samochody i nie zwiększą przez to PKB. Albo, co ostatnio stało się modne, narzekanie, że Polacy wzięli 500+ i pojechali nad morze, gdzie nawet nie potrafią się zachować. Ogólnie, każdy chyba się zgodzi, że w ocenie mainstreamowych mediów 500+ to jedno wielkie zło, które nawiedziło Polskę. Nie dość, że program drogi, to jeszcze skutki będą marne.

 

Teraz zastanówmy się, jak zachowałyby się media III RP, gdyby, czysto hipotetycznie, po wygranych wyborach PiS jednak uznał, że musi wycofać się z programu 500+...

Czy media odetchnęłyby z ulgą, że kosztowny program nie obciąży budżetu i że "patologia" jednak nie przepije darmowych pieniędzy?

Oczywiście, że nie. Jestem przekonany, że stanowisko mainstreamowych mediów obróciłoby się o 180 stopni i nagle media zaczęłyby ubolewać nad losem rodzin wielodzietnych, które jednak nie otrzymają wsparcia finansowego. Zamiast obecnie rzucanego hasła "PiS kupił Polaków" mówiliby "PiS oszukał Polaków". 

Tak właśnie funkcjonują media III RP. Są obrotowe.

 

PS Znany profesor ekonomii też zasłynął z obrotowych poglądów. W jednej ze swoich książek opublikowanej parę lat temu zamieścił kilka niepochlebnych uwag na temat Trybunału Konstytucyjnego. Dowiedziawszy się, że jego poglądy są "pisowskie", usunął te fragmenty z najnowszego wydania tejże książki. Wiadomo o kogo chodzi :)

Kalambur
O mnie Kalambur

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka