
Kto słuchał przemówienia Donalda Trumpa do Wielkiego, Bohaterskiego i często krzywdzonego niezasłużenie Narodu polskiego?
Jeśli ktoś tylko fragment, to nie szkodzi: całe było takie, jak ten fragment :- )
W pewnej opozycji do ociekającego wręcz lukrem przemówienia Donalda Trumpa, który wypowiedział chyba tylko same takie słówka, jakie mówi się do oszołomionej, głupawej babiny, która chce słyszeć tylko to, jaka jest cudowna, wspaniała i wręcz cukrowo-pudrowa - tak, tak,
tak do nas mówi amerykański prezydent i założę się, że niemała część Narodu pokochała po tej przemowie Trumpa na zabój i ślepą miłością bohaterską i bezkompromisową jak Żołnierze Wyklęci - a Trumpa zagrywka to była udana, bo słówka, szczególnie takie, powiedziałbym, wręcz PRYMITYWNIE (zatem bardzo dopasowane do rządzącej opcji) gładkie i zachwycające się polską Duszą, Historią, Biedą, Traumą Dziejową - mimo wszystko nic nie kosztują Donalda, który znany jest z tego, że marnować prawdziwych aktywów nie pozwala.. ..
Ale przez te zachwyty gubię dokończenie jakże cennej zaczętej (poczętej) wyżej myśli..
(..)
No i..trochę jakoś może wstyd. Chociaż..
Chociaż, bo ja wiem, wolę zimną, a choćby chłodną wodę,niż lanie do małżowin usznych rozpalonego jak piec martenowski lukru made in Złotousty Trump (czy też, jak znany jest szerzej, po prostu Ryży Czerep).



Komentarze
Pokaż komentarze (3)