Na pierwszy rzut oka wydaje się, że aby zwalczyć narkotyki najlepiej jest ich zakazać i z całą surowością prawa ściagać wszystkich, którzy z tym procederem mają cokolwiek wspólnego. Nie godzimy się na narkomanię, to jasne. Chcemy aby społeczeństwo było wolne od wyniszczających i zniewalających nałogów. Chcemy chronić przede wszystkim dzieci i młodzież przez dilerami czyhającymi na nich w bramach.
Czy stać nas jednak na chwilę refleksji nad tym, czy takie działania są skuteczne? Czy ten banalnie prosty wywód myślowy (złe => zakazać) nie jest przypadkiem pozbawiony wad?
Polecam wam wywiad z emerytowanym porucznikiem policji, który na służbie spędził 26 lat, w tym 14 lat w wydziale walki z narkotykami. Będąc na emeryturze nadal walczy z problemem narkotyków, ma na to jednak trochę inny pomysł. Jest przedstawicielem organizacji skupiającej ponad 20 tysięcy osób, które na codzień walczą z problemem narkotyków: policjantów, sędziów, prokuratorów, agentów DEA i FBI.


Komentarze
Pokaż komentarze