Szanowny Panie Premierze
My, mieszkańcy gminy Pacanów, dowiedzieliśmy się jakiś czas temu, że Szanowny Pan Premier w rzeczywistości pochodzi z naszego regionu. Trudno nawet opisać, jaki to wywołało wśród nas zbiorowy entuzjazm i aplauz.
Dowody w postaci zleconych najbardziej renomowanym firmom sondaży, przesyłamy w załączniku.
Niestety, na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, w tym samym czasie, gdy mieszkańców ogarnęła powszechna euforia, nasze zwierzęta gospodarskie i nasze uprawy zaczęły słabować.
Krowy przestały dawać mleko, a kury nieść jaja. Świnie, zamiast się prosić, poczęły gromadzić się w miejscach bytowania kaczek, co rzecz jasna zaowocowało plagą masowych, świńskich utonięć.
Nasze zboża zaatakowały nieznane wcześniej choroby, pomidory zgniły, cebula szczezła, a ogórki... Strach je wziąć do ręki.
Ksiądz proboszcz stracił głos, i co mszę puszcza tylko z magnetofonu swoje stare kazania.
Nad nami wszystkimi zawisło widmo zagłady, niespłaconych kredytów i wyłączonych telewizorów.
Dlatego też zwracamy się do Pana Premiera z najgorętszą prośbą o wsparcie nas w tej niedoli stosownymi dotacjami.
Śmiałość naszej petycji wynika z naszego, najgłębszego przekonania, iż do zadań rządu nie może zaliczać się likwidacja najwierniejszego elektoratu.
Z bezgranicznym zaufaniem
Mieszkańcy
Inne tematy w dziale Polityka