"Rząd premiera Donalda Tuska chce wprowadzić "nowy rodzaj tajności" - alarmują eksperci. Chodzi o kontrowersyjne przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, które ograniczają dostęp do stanowisk, opinii, instrukcji i analiz w procesie prywatyzacji."
Tak, kręcenie lodów wymaga skupienia, którego nie będą rozpraszać na przykład posłowie opozycji.
Jak widać, PO nie tylko na kursie i ścieżce wiodącej do tajnego państwa tajnej demokracji, w którym tajne służby strzegą tajnych informacji przed utajnionym obywatelem, o czym wspomniałem przy okazji "Białej Księgi", ale jeszcze się rozpędza.
Wie to nasz Najmilszy Redaktor Janke, ćwicząc na swoim portalu bareizm, jako dyżurny, kojący temat na wszelkie troski.
W krótkich przerwach między praktykowaniem na Stronie Głównej wzorca demokacji, model 5:0 lub 4:1 dla rządzących.
Wyczuwają to także nasze lemingi, myląc jednak od czasu do czasu zapadający mrok z atmosferą przypisywanego im także ciemnogrodu i stawiając się karnie na organizowane przez pasterzy spędy pod hasłem - "Brzydki Ziobro, brzydki, śliski Hofman, śliski, a już Kempa..., oj dana dana".
A w Gorzowie ciemność próbuje zakryć jakiekolwiek konsekwencje przekrętów rzadzących.
Inne tematy w dziale Polityka