Mamy więc na razie trzy znane, oficjalne, rządowe wersje katastrofy pod Smoleńskiem.
Jedna wersja - dla polskojęzycznej telewizji (winni piloci i polskie wojsko).
Druga wersja - dla zagranicy "Made by Sikorski" (winni piloci i ofiary).
Trzecia - dla rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem (w największej konfidencji - winni Rosjanie).
Chyba sondaże powiedziały, że półprzytomne chamstwo Tuska wobec nich było błędem. Zresztą, zapewne czekają nas ekshumacje, a może i procesy wytaczane przez rodziny ofiar przed międzynarodowymi trybunałami. Jadwiga Gosiewska spotka się w sprawie katastrofy z Papieżem.
Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków. Ot, martwe owady do jednego słoja wrzucam.
Coraz ich więcej.
W czworakach od wieków narzekało się na pana, nie mówiąc już o pańszczyźnianych chudobach.
Ale żeby karbowy zachodził na czworaki i na swojego chlebodawcę się użalał?
Tak bywało zazwyczaj niedługo przed pożarem pałacu, poprzedzonym spaleniem domostwa karbowego wraz z jego zawartością.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)