Mój Boże, i Premiera tego rządu nazywa się Kopacz.
Kto językiem wojuje, od języka zginie. Rozdwojonego, kłamliwego, pełnego agresji i nienawiści.
Oczywiście, u nich na języku się nie kończy, ale od kłamstwa wszystko się zaczyna.
A potem chyba te słowa, te nazwiska same zaczynają się buntować i obracają przeciwko tym, którzy z takim zapamiętaniem dokonywali i dokonują na nich gwałtu. Przypominając im przy okazji o ich korzeniach i obiektach kultu.
W sprawie Jana Burego, ot, takiego sobie, jak myśli gmin, a może i wielu z nas, chłopka-roztropka z PSL, co to pewnie gwizdnął ze trzy snopki, kontener mleka w proszku i pozałatwiał parę posad dla znajomków i dziewek o twardych zadkach, coraz więcej wychodzi na jaw.
Pojawia się mafia paliwowa, wedle różnych szacunków, kontrolująca co najmniej 30% obrotu na polskim rynku, szacowanym na ponad 100 mld zł, domy we Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, i pierwsze szacunki majątku, sięgające miliardów. Zdziwienie? Że tępe chłopy i taka kasa?
A kto "załatwił" Polsce idącą w setki miliardów umowę gazową z Rosją? Zegarkowy królewicz z Platformy, czy "drewniak" Waldi z PSL?
Jeśli więc nazwisko Jana Burego stanie się symbolem pogrzebania III RP, to prawdopodobnie ten facet w pełni na to zasłużył, co najmniej tak, jak jego imiennik, który niedawno miał nieszczęście z wiedeńskimi konowałami.
* "My was pogrzebiemy"
-"Мы вас похороним!", słowa Nikity Chruszczowa, jakimi zwrócil się do zachodnich ambasadorów 18 listopada 1956 r. podczas przyjęcia w polskiej ambaaadzie w Moskwie, a które tak właśnie na angielski (We will bury you) przetłumaczył jego osobisty tłumacz.
405
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)