Powód jest tylko jeden: bo gdyby nie 11 listopada, nie mielibyśmy czego świętować 4 czerwca.
Wstydź się pan, panie Frasyniuk. Czasami trzeba spojrzeć dalej niż na czubek własnego nosa.
Powód jest tylko jeden: bo gdyby nie 11 listopada, nie mielibyśmy czego świętować 4 czerwca.
Wstydź się pan, panie Frasyniuk. Czasami trzeba spojrzeć dalej niż na czubek własnego nosa.
Lubię ludzi. Problem w tym, że niektórych z nich najbardziej lubię boleśnie kąsać, ewentualnie tradycyjnym męskim sposobem potraktować pałą w łeb - z tą różnicą, że w przeciwieństwie do polityków nie chowam tej pały w wiązance kwiatów niesionej z uśmiechem przed sobą. Oprócz tego w uprawianiu kanibalizmu przeszkadza mi fakt, że ludzi, których gryzę, zwyczajnie nie trawię. Jestem także utalentowanym słowopotfurcą. Niestety, drodzy paranoicy wszystkich opcji politycznych, nie jestem przez nikogo opłacany, a szkoda. Lista persona non grata utajniona, co będę matołom reklamę robił.
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (1)