Nawet 30 proc. taniej za leki z Polski. Rząd przyjął ważny projekt

Redakcja Redakcja Zdrowie Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Pandemia pokazała, jak niebezpieczne może być uzależnienie Europy od dostaw leków z Chin i Indii. Teraz Polska chce wzmocnić własną produkcję farmaceutyczną. Rząd przyjął projekt zmian w ustawie refundacyjnej, które mają zachęcić firmy do inwestowania w kraju i obniżyć ceny polskich leków dla pacjentów. Producenci przekonują, że chodzi nie tylko o gospodarkę, ale również o bezpieczeństwo państwa.

Każde 100 zł wydane na leki produkowane w Polsce generuje około 23 zł wpływów do finansów publicznych oraz 118 zł PKB. Wydatki na krajowe produkty farmaceutyczne pomagają więc utrzymać miejsca pracy, zwiększają wpływy podatkowe i wspierają rozwój innowacyjnego sektora gospodarki. Nie są zatem wyłącznie kosztem systemu ochrony zdrowia.

Europa inwestuje w produkcję leków. Polska chce pójść tą samą drogą

Unia Europejska dąży do odbudowy suwerenności lekowej poprzez rozwiązania przewidziane w Akcie o lekach krytycznych. Zakładają one m.in. bezpośrednie zachęty finansowe, reformę zamówień publicznych i ograniczenie biurokracji. Poszczególne państwa członkowskie już teraz wzmacniają własny przemysł farmaceutyczny i zachęcają przedsiębiorców do nowych inwestycji.

Niemcy zmieniły przepisy tak, aby kasy chorych nie kierowały się wyłącznie najniższą ceną przy zakupie leków, często importowanych z Chin czy Indii. We wrześniu 2026 roku Komisja Europejska zatwierdziła niemiecką pomoc publiczną w wysokości 400 mln euro dla koncernu Sanofi. Wsparcie ma zwiększyć bezpieczeństwo dostaw insuliny.

Francja oferuje bezpośrednie dotacje na projekty związane z przenoszeniem produkcji leków onkologicznych i znieczulających do kraju. Z kolei Hiszpania wprowadziła długoterminowe kontrakty oraz stabilne finansowanie dla firm reinwestujących zyski w lokalne laboratoria badawczo-rozwojowe i zakłady produkcyjne. Rząd Austrii wspólnie z firmą Sandoz przeznaczył ponad 50 mln euro na modernizację zakładu, który ma zabezpieczać dostawy antybiotyków dla Europy. Włochy natomiast przygotowały reformę przepisów przewidującą promowanie i dotowanie krajowej produkcji substancji czynnych wykorzystywanych w lekach. 


Rząd przyjął projekt zmian w refundacji leków. Producenci czekali dwa lata

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, nad którym Ministerstwo Zdrowia pracowało od 2024 roku. Nowe przepisy mają wspierać krajową produkcję farmaceutyczną, usprawnić procedury refundacyjne i zwiększyć dostępność leków dla pacjentów. - W dobie globalnych napięć i wojen handlowych nowelizacja ustawy refundacyjnej przestaje być jedynie narzędziem krótkoterminowej optymalizacji wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia. Staje się kluczowym elementem świadomej polityki przemysłowej i obronnej państwa - podkreśla Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.

Znaczenie krajowych zdolności produkcyjnych potwierdzają raporty Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Wojskowego Instytutu Medycznego. Produkcja farmaceutyczna stanowi bowiem część strategicznej infrastruktury państwa, a w sytuacji kryzysowej może decydować o zdrowiu i życiu obywateli. Rozwiązania przewidziane w nowelizacji mają stworzyć system zachęt dla krajowych producentów oraz ograniczyć różnice w kosztach produkcji wynikające m.in. z praktyk dumpingowych azjatyckich wytwórców.

Projekt zakłada również zwiększenie bonifikaty dla pacjentów wybierających leki produkowane w Polsce z 15 do 30 proc. oraz pierwszeństwo rozpatrywania wniosków refundacyjnych dotyczących krajowych produktów. - Potrzebujemy pierwszeństwa w obejmowaniu refundacją, szybkiej ścieżki administracyjnej, dłuższych okresów obowiązywania decyzji refundacyjnych oraz niższych dopłat dla pacjentów wybierających leki wytwarzane w kraju. Przed rozpoczęciem inwestycji w produkcję leków w Polsce firmy analizują rentowność przedsięwzięcia, stabilność warunków prowadzenia działalności gospodarczej oraz gwarancje zbytu - wylicza Krzysztof Kopeć.

Producenci leków ostrzegają przed konkurencją z Azji 

Przedstawiciele krajowego przemysłu farmaceutycznego przekonują, że bez odpowiedniego wsparcia państwa polskie firmy mają ograniczone możliwości konkurowania z azjatyckimi wytwórcami. Według przywoływanych przez branżę danych skala pomocy publicznej dla chińskich przedsiębiorstw jest ośmiokrotnie większa niż w państwach OECD.

Różnice w kosztach produkcji i poziomie wsparcia mogą sprawiać, że wytwarzanie leków w Europie staje się mniej opłacalne. W dłuższej perspektywie prowadzi to do wzrostu zależności od importu, który w razie kolejnego kryzysu może okazać się niewystarczający. - Dlatego potrzebujemy nowoczesnych instrumentów ochrony strategicznych zdolności produkcyjnych, także w ramach polityki cenowej. W przeciwnym razie krótkoterminowe oszczędności mogą oznaczać znacznie większe koszty w sytuacji kryzysu - podsumowuje Krzysztof Kopeć.  


Fot. Pixabay

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości