Wysoki Swądzie, na początek chciałbym zadeklarować, że nie jestem szatnistą. Bo satanizm, szczególnie w wersji podwórkowej, jest głupi, a przez to, co zrobiły te dzikusy z Jarosławia, nawet Anton Szandor LaVey przewraca się w grobie.
Podwórkowy satanizm to nic innego jak infantylna próba postawienia chrześcijaństwa na głowie. Odwrócone krzyże, odwrócone modlitwy, odwrócone ideały - głupie, no nie? Od czasu do czasu tacy idioci zamordują kota, albo koleżankę, i zaczyna się afera. Domorośli inkwizytorzy pokroju Rysia Nowaka dostają sraczki (choć raz słusznie), ssaki naczelne z brukowców pokroju redachtora Warząchwi prześcigają się w wymyślaniu chwytnych tytułów i zmyślaniu faktów, neopoganie, wiedźmy i zwolennicy satanizmu w wersji LaVeya bulgoczą z oburzenia, innymi słowy chryja, cyrk na kółkach i moralne oburzenie.
Pytanie natomiast brzmi: dlaczego to robią? Odpowiedź: z nudów. Jak zwykle. Ubzdura sobie taki szataniarz jeden z drugim, że 666, krew, dziewice, tanie wino, kradnij i zabijaj, po czym wcieli swój plan w życie. Potem oczywiście masa nastolatków musi się tłumaczyć, że nie są wielbłądami, ale kto by ich tam słuchał. Samozwańczy strażnicy moralności wiedzą lepiej, jak kiedyś Partia. I tak jak Partia działają na zasadzie "kto nie z nami, ten przeciw nam!"
...a może by tak zacząć pilnować, co robią nastoletnie dzieci? Bo im się kanarki we łbach lęgną i lepiej zawczasu im powiedzieć, że pewne rzeczy są głupie i lepiej ich nie robić.
60
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)