Polacy wypuścili wczoraj z rąk sikorkę, pozostał nam wróbelek za jeden punkt. Trener powiedział, że niektórzy się spalili, ale to on chyba spalił się najbardziej. Tak przynajmniej to wyglądało, ale czy faktycznie tak było?
Smuda tuż przed wczorajszym meczem powiedział:
Może więc remis był częścią jakieś szatańskiego planu? Zobaczymy już we wtorek.
Tymczasem, proponuję sprawdzić ile punktów należało zdobyć w meczach grupowych, żeby awansować do ćwierćfinałów poprzednich mistrzostw. Biorąc pod uwagę lata 1996-2008 (wtedy w mistrzostwach Europy, podobnie jak teraz, brało udział 16 drużyń podzielonych na 4 grupy), można stwierdzić, że:
9 razy wystarczyło zdobyć 4 punkty
6 razy awansowały drużyny, które zdobyły 6 punktów.
2 razy awansowały drużyny, które zdobyły 5 punktów
Dodać należy, iż 4 razy drużyny z 4 punktami nie awansowały, oraz, że zdarzyło się w roku 2004, że trzy drużyny uzyskały po 5 punktów i awansowały naturalnie tylko 2 z nich (Szwecja i Dania, na aucie znalazły się Włochy).
Statystyki nie kłamią, jeżeli Polska wygra dwa pozostałe mecze,awansuje na pewno, jeśli wygra jeden i zremisuje jeden, będzie miał dużego pecha nie awansując (Czechy musiałyby przegrać wszystkie 3 mecze, najmniej bramek tracąc z Polską), jeżeli przegra jeden, wciąż ma duże szanse, jeżeli nie wygra żadnego, na pewno nie awansuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)