5 obserwujących
502 notki
134k odsłony
255 odsłon

Mateusz Morawiecki obalił komunizm.

Wykop Skomentuj8

Historia świata zna  przypadki, gdy prawdziwi bohaterowie są zastępowani uzurpatorami. Ludzmi, którzy bohaterskie czyny zawłaszczali. Po prostu ukradli. Kradzież cudzej historii to był od zawsze rytuał dyktatorów, malutkich zakompleksionych ludzików, którzy chcieli podnieść swoje nieistniejące ego. Wymazywanie i pomniejszanie zasług innych i przypisywanie ich sobie jest prostackie i chamskie. Dodatkowo, gdy się jeszcze koloryzuje swoje zasługi, to nic innego jak prostactwo. Takim zakłamanie i ulepszaniem swojego życiorysu, posługuję się ostatnio Mateusz Morawiecki.

Każdy, kto pamięta czasy komunizmu, w szczególności lata ucisku w latach osiemdziesiątych, wie, że pewne rzeczy nie miały miejsca. Koloryzacja i to taka jaka była udziałem Morawieckiego to żenada. Jakie były podpalenia radiowozów po roku 1981?! Jakie koktajle Mołotowa?! No i najważniejsze, co tak naprawdę robił w tych czasach młody Morawiecki? To co teraz bajdurzy, to nie tylko fikcja, to science fiction. Być może senne marzenia Morawieckiego, że chciałby tak zrobić. Żenada. Totalna.

PiS od początku swoich totalnych rządów, zawłaszcza pod siebie historyczne fragmenty Polski. Wiadomo, że najważniejszymi osobami i założycielami Solidarności byli bracia Kaczyńscy. Gdyby nie oni, to w ogóle nie byłoby sierpnia 1980. Nikt inny tylko oni. Wałęsa był nic nieznaczącym elementem, dodatkowo kapusiem. To oni wymyślili tak naprawdę Bolka. To jednak było im mało. Szczególnie szeregowemu prezesowi. Gdy wszyscy widzieli, gdzie jeszcze istnieją świadkowie tamtych dni, Jarosław Kaczyński wciska ciemnotę chamską, że jego brat nie pił gorzały z Kiszczakiem. Zakłamywanie historii to mało powiedzieć. 

Morawiecki swoją bezczelną wypowiedzią na temat podpalenia radiowozów, depcze po trumnach prawdziwych bohaterów walki z komunistyczna władzą. Prawdopodobnie, gdyby żył jego ojciec, który był takim prawdziwym bohaterem tamtych lat, dałby synowi po łapach za takie kłamanie. Teraz, gdy jego zabrakło, puściły hamulce jego wiarygodności. Po części swoja pseudo martyrologią opluwa swojego ojca. Uwłaczające i poniżające zachowanie.

Widać dzisiaj jakim obcym tworem w całej układance PiS  jest Morawiecki. Jak bardzo chce się przypodobać, jaka jest jego desperacja, żeby zostać przez szeregowego prezesa zaakceptowany. Jego pozycja coraz bardziej słabnie, jest marginalizowany, pomijany, wręcz pozbawiony realnej władzy. Jego słowa o paleniu przez niego radiowozów, to nic jak desperacja przypodobania się i zaistnienia w historii Polski. Nie ma władzy a jest premierem, więc próbuję dorównać  a nawet przewyższyć innych w PiS. To nic, że to kłamstwo, on przyzwyczaił już Polaków do kłamstw, przeinaczeń i opowiadania bajek. Po tym jednak wystąpieniu, stał się jednak malutkim, śmiesznym kłamcą historycznym.

Morawiecki razem z PiS tworzy nową historię Polski. Nie tylko współczesną ale przede wszystkim tą w której nie brali udział aktywnie żaden z funkcjonariuszy pisowskich, na czele z Kaczyńskim i Morawieckim. Co jeszcze wymyślą, żeby podbudować swoje ego, które jak widać jest bardzo wysokie, oczywiście w ich mniemaniu. Oni chcą być w historii jedynymi i tak długo będą niszczyć już napisane kartki historii, póki nie zakłamią wszystkiego. Co jeszcze nieudaczniki codzienności a tym bardziej historyczni jeszcze muszą zrobić, żeby Polacy powiedzieli-dość! To, że oszukują, kradną, poniżają, wykluczają, okłamują już było i trwa dalej. Teraz depczą pamięć swoich ojców i matek. Skaczą po ich trumnach, krzycząc, że historia to oni, a nie inni.


Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka