7 obserwujących
911 notek
197k odsłon
  114   1

Obajtek milioner.

Z pucybuta do milionera. Kariera w amerykańskim stylu, gdzie niewyobrażalne pieniądze zostały zarobione tak bardzo krótkim czasie, że normalny człowiek nie tylko by się zdziwił, co bardziej zastanowił, jak można tak szybko zostać jednym z najbogatszych Polaków. Dodatkowo piastując stanowiska na początku kariery, gdzie pieniądz zarobiony był nie tak bardzo znaczący. Co bardziej jeszcze ciekawe, zastanawiające, że od początku swojej kariery był pod ochroną władzy. Nawet gdy rządziła Platforma, żadna krzywda mu się nie stała. Jak się teraz okazało, kobieta która go sprawdzała, robi olbrzymią, szybka karierę z rekomendacji Obajtka. Być może ochrona państwa wynikała z jakiegoś układu. Coś za coś. Spokój zamiast jakieś pomocy w bliższej lub dalszej przyszłości. Za chwilę się może okazać jakimś koniem trojańskim samego Tuska.

Milionom Obajtka trzeba się przyjrzeć na tyle obszerniej, żeby za chwilę się nie okazało, że Orlen nie jest już Polski. Przecież do końca nie jest wyjaśniona rola prezesa rafinerii w układzie z jakąś mafią. Sam się nie wypierał znajomości, więc już nie czerwona lampka ale głośny alarm, że znajomość może trwać cały czas. Przykłady, gdy ludzie będący w takich układach, nie opuszczają bez konsekwencji swoich kolegów o nieciekawej reputacji. Taki układ jest na całe życie, jest symbiozą po grobowe deski. Dlatego jeśli Kaczyński nie chce być zakładnikiem szemranych kolesiów, powinien nie tylko wywalić na zbity pysk Obajtka, ale go totalnie rozliczyć. To jest już nie tylko wymóg ale racja stanu, Polska nie może mieć w swoich szeregach kogoś takiego, który ma niewyjaśnione kontakty z osobami o niewygodnej reputacji.

Obajtek został przyłapany na kłamstwach, oszustwach, niewyjaśnionych, lewych interesach. Nie do końca a raczej w ogólnie nie wypowiedział się w temacie skąd miał na tyle pieniędzy, żeby wybudować, kupić zimie, domy, mieszkania. To są dziesiątki milionów złotych, których w sposób uczciwy nie zarobił by nikt w tak krótkim czasie na tyle pieniędzy, żeby kupić ziemie i wybudować domy, rzadko spotykane w takim luksusie. Obrona prezesa Orlenu im dłużej będzie trwała, tym bardziej go ta obrona pogrąży. Opozycja musi dalej szperać, wyszukiwać nowe, poukrywane majątki, konta. To już nie jest jakaś aferka w NFZ, to afera największa afera afer od 1989 roku. Wszystkie, które afery i skandale, gdyby nawet jej skumulować jakie zaistniały po 1989 nie będą nawet połową afery Obajtka. 

Dzisiaj tak naprawdę koniec nastąpił Obajtka. Kasta Kaczyńskiego może go bronić, zaklinać rzeczywistość, odwracać narracje, wręcz ośmieszać aferę. Jednak to tylko dobra mina do złego, które wylewa się coraz większym szambem. Ciemnota która ogląda, podniecając się informacjami z kurwizji, w końcu dostrzeże, że i owszem, kradną, kombinują, zarabiają grube miliony, ale żeby aż na taką skale to już gruba przesada. Obajtek urósł w swoim bogactwie aż za bardzo. Zachłanność, pazerność, chciwość oraz totalny nepotyzm, no i jakieś nieczyste powiązania z szemranymi osobnikami, za moment bardziej zainteresuje suwerena Kaczyńskiego. To już nie ten skandal na miarę Banasia, gdzie coś tam było, ale przyschło i poszło w zapomnienie. Tutaj afera afer niespotykana, więc już kłamstwa obrony nie pomogą.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale