7 obserwujących
909 notek
197k odsłon
  79   0

Morawiecki idzie po swoje.

Morawiecki jak nakazał Kaczyński ma być niezatapialny. Nic go nie ma ruszać, ani nie wolno go krytykować wewnątrz kasty. Kaczyński jest nawet gotów na przyspieszone wybory, żeby chronić Morawieckiego. Takiego poparcia ze strony wodza nie miał chyba jeszcze nikt w tym totalnym obozie. Czym tak ujął Morawiecki Kaczyńskiego, że ten go w zasadniczy sposób popiera? Przecież nic takiego nie zrobił, jest obcym ciałem w układance Kaczyńskiego, przez niektórych bliskich kumpli prezesa wręcz znienawidzony, określany pogardliwe jako bankster Tuska. Jednak jakaś dziwna siła pomaga Morawieckiemu w trwaniu przy swoim panu.

Morawiecki sobie nakreślił plan polityczny na przyszłość. Interesuje go tylko i wyłącznie prezydentura. Robi wszystko włącznie z tym, że jest totalnie uległy Kaczyńskiemu. Wykonuje posłusznie jego kaprysy, oczekiwania, spełnia żądania i bez dyskusji realizuje ciemny plan Kaczyńskiego. Tylko taka postawa da mu gwarancje na łaskawość i nominacje ze strony swojego pana. Wiadomo, że nie zrobi żadnego numeru, nie przeciwstawi się i będzie wykonywał każde decyzje. Jego pozycja jest już na tyle silna u Kaczyńskiego, że nikt inny nie ma z nim szans. Takiego człowieka potrzebuje właściciel kasty, na kolanach w pokorze. Im dalej w czasie tym Morawiecki zmienia pozycje. Za chwilę będzie już leżał krzyżem przed swoim panem. Byleby tylko jego plan stał się faktem. A konkurenci już zacierają ręce. Szydło, Dworczyk, ktoś z wilczków Ziobry, być może nawet ktoś ze starej gwardii, zakonu. Rywalizacja ciekawie się zapowiada.

Morawiecki już poczuł się pewnie. Dostał oficjalne poparcie z ust samego Kaczyńskiego. Jego ego podbudowane więc na jakiś czas sen może być spokojny. Zagrożenie zostało na jakiś czas zażegnane wewnątrz kasty. Nic innego się nie liczy. Niebezpieczeństwo zewnętrzne zerowe, bo sprawy bieżące, realność dnia codziennego to tematy którym Morawiecki się nie przejmuje. Co tam go obchodzi jakaś hołota, zdradzieckie mordy, które wychodzą na ulice. Pomruki niezadowolenia z podwyżek. To plebs i nic nie warte uwagi Polaków zachowania. Sama ideologiczna banda, która mu w jego planie nie przeszkodzi. Gdy wszyscy myślą, że za chwilę pandemia i jego ofiary zmiotą go z polityki, to wie już po słowach Kaczyńskiego, że to co robi a raczej czego nie robi jest akceptowane i słuszne. I tak dalej będzie płynął w swojej bańce. Tylko klapki na oczach zasłaniają mu świadomość, że jakoś trzeba wybory wygrać. Ta hołota będzie przy urnach, prawie 10 milionów, które zagłosowało na Trzaskowskiego, nie będzie miało zamiaru poprzeć następnej kukiełki Kaczyńskiego. I nie pomoże zaklęcie, że jemu się prezydentura należy, bo Polak mądry po szkodzie już raz dał się omotać niejakiemu Dudzie. Teraz historia się nie powtórzy. 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale