7 obserwujących
945 notek
201k odsłon
  60   0

Czasowa bezkarność Morawieckiego.

Wielki Polak, patriota, który praktycznie razem z Kaczyńskimi obalił komunizm, dzisiaj upadł już tak nisko na dno, że nawet chwilowa bezkarność mu w niczym nie pomoże. To klęska, delikatnie mówiąc człowieka, który w swoim zakłamaniu, perfidnym oszustwie chciał za wszelką cenę być kimś bardzo ważnym, istotnym. Przyszłym prezydentem i następcą Kaczyńskiego. Banaś pokazał mu miejsce w szeregu a raczej wskazał gdzie się jego postać znajduje. Na dnie nie tylko polityki. To człowiek, który nie tylko odrealnił swój życiorys, ale stał wyzutym z empatii człowiekiem, który dla korzyści totalnej władzy naraził Polaków na śmierć, ogłaszając, że wirusa nie ma i nie wolno się go bać.

Morawiecki to ideologia Kaczyńskiego. Mierny, wierny i nijaki takiego człowieka potrzebuje właśnie Kaczyński. Wykona każdy rozkaz, zadanie, zrobi dla swojego pana praktycznie wszystko, tylko i wyłącznie, żeby łaska na niego spłynęła. Tak było z wyborami pocztowymi. Wydał polecenie, które nikt nie chciał się podjąć. Jak widać dzisiaj, wszyscy niby go bronią, ale wskazują go palcem, że to premier tylko i wyłącznie zadecydował, żeby wybory się odbyły. Nie ważne były koszta,  liczyło się oczekiwanie prezesa. Nawet po trupach, byleby tylko rozkaz wykonać.

Dzisiaj Morawiecki może się jeszcze czuć bezkarny. Kaczyński go będzie bronił do samego końca. Nie opuści go i nie pozwoli go skrzywdzić, bo wie, że wizerunkowo byłaby to klęska i totalna porażka. Będzie więc odpowiednia narracja w kurwizji, zakłamywanie rzeczywistości i faktów. Jednak z każdym dniem, za miesiąc za pół roku, wyciszy się wszystko tak jak z innymi aferami i skandalami, które były udziałem samego Kaczyńskiego jak i jego wiernych funkcjonariuszy. Kto jeszcze pamięta o wieżach a raczej pomniku Kaczyńskich, kto jeszcze się interesuję aferą Glapińskiego i KNF, czy Szumowski musi się cały czas tłumaczyć z miliardów, które gdzieś się jemu zapodziały? Tak będzie z Morawieckim. Z pół roku jeśli ktoś coś wspomni o wyborach pocztowych, o milionach wyrzuconych w błota a raczej milionach, które ktoś zarobił na nie odbytych wyborach, kasta Kaczyńskiego będzie krzyczała, że to odgrzewane kotlety. 

Kasta Kaczyńskiego nic nie zrobi w kwestii uchwalenia prawa o bezkarności Morawieckiego. To nie będzie leżało w interesie Ziobry i opozycji. Nie wiadomo jak się zachowa Lewica, która cały czas jest w nieoficjalnej koalicji z Kaczyńskim. Wiadomo, że coś takiego powstanie w chorych, patologicznych głowach, żeby ustanowić odpowiednie prawo o totalnej bezkarności Morawieckiego i może też Sasina, Kamińskiego, Obajtka. Kwestia czasu i chwili, gdy z Nowogrodzkiej wypłynie rozkaz, żeby coś takiego zrobić. Ta władza już nie takie perfidne i bezczelne ustawy przeprowadzała.  Jedno chamstwo w tą czy inną stronę na pewno nie zaszkodzi ani w reputacji, ani w sondażach. Jednak opór Ziobry będzie totalny i tutaj się raczej nic nie zmieni, bo jak wiadomo, zniszczenie premiera to dla Ziobry priorytet. 

Ideologia Kaczyńskiego upadła na dno i kopie dalej. Im dłużej będzie mafia Kaczyńskiego trwała, tym bardziej powychodzi a raczej wylewać się będzie coraz większe szambo skandali i afer. Siedzą już i tak po uszy w gównie, które za chwile przekroczy próg krytyczny. Do wyjaśnienia jest tak mnóstwo spraw, że nie całe trzy lata tej patologi obfitować będą nowymi skandalami. Mafia Kaczyńskiego jednak jak widać ma totalne poparcie swojej hołoty. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale