8 obserwujących
1068 notek
243k odsłony
  109   0

Demolka Frasyniuka.

Frasyniuk jako bohater Solidarności, pokazuję jak należy prowadzić dyskusję z Kaczyńskim  i jego funkcjonariuszami. Można się sprzeczać czy jest to odpowiedni język, czy aby nie za ostro i dosadnie wypowiada się w temacie działań Kaczyńskiego i jego bandy. Jednak to co jest istotne w opisie rzeczywistości przez bohatera Solidarności to konkretne i zdecydowanie mówienie prawdy. Nie ma pośredniego działania, dosyć owijania w bawełnę, dosyć języka poprawnego, koniec grożenia paluszkiem i bredzenie samymi ogólnikami. To tych ludzi trzeba mówić a raczej walić po oczach ostrym językiem. Taka powinna być narracja, twarda, męska i konkretna.

Kaczyński nie tylko od 2015 roku brutalizuję językiem przestrzeń polityczną. On swoim przekazem artykułuje nienawiść do Polaków, niszczy Polskę i pokazuję, że wszystko co jest nie po jego myśli to zdradzieckie mordy, hołota, komuniści i złodzieje. To on poprzez swoich wiernych funkcjonariuszy niszczy, depcze godność człowieka, odczłowiecza i traktuję Polaków jako ideologie. To on w końcu sam siebie nazywa wielkim panem a reszta jest niczym znaczącym popapranym narodem. Jego buta i chamstwo jest większe niż to co mówi Frasyniuk. Dlatego trzeba w końcu zacząć mówić takim samym językiem. Ten niby wielki pan z Nowogrodzkiej boi się takiego języka, jego strach widać było już nie raz, gdy ktoś mu walną mocnym słowem w sejmie. Jego strach przed takim językiem obnaża go jako tchórzliwego, zakompleksionego, małego człowieczka, który przez totalny przypadek jest tym kim jest. Nic nieznaczący kiedyś, gdy tacy bohaterowie jak Frasyniuk walczyli z reżimem komunistycznym, chcę za wszelką cenę zostać i przejść do historii jako wielki pan i władca. Jako największy bohater w historii Polski. 

Dzisiaj jedynym głosem polskiego sumienia jest Frasyniuk. Od zawsze krytyczny wobec praktycznie wszystkich rządzących, nie oglądający się na innych, mający bardzo trafne i konkretne stwierdzenia, powodują piękną demolkę w kaście Kaczyńskiego. Ich poszczekiwania o brutalizacji i chamstwie to objaw totalnej paniki i strachu. Sami używając takiego języka nie mieli świadomości, że ktoś może odpowiedzieć tym samym. Myślą kategoriami, że im wolno powiedzieć wszystko, że tylko oni mają patent na ostre stwierdzenia. Gdy sami zostali zaatakowani tym samym językiem, rozległ się płacz i skowyt, wycie i jeszcze większa agresja. Muszą w końcu zrozumieć, że pomału kończy się poprawność języka, że tylko odpowiednia i mocna kontra będzie z każdym dniem coraz większa. Opozycja niech w końcu przestanie nadstawiać drugi policzek, niech zrozumie, że musi być konkretna i ostra w swoim przekazie. Koniec plucia bezkarnego, boli ich to? Będzie bolało jeszcze mocniej. Frasyniuk wyznaczył kierunek i jak dzisiaj widać, coraz więcej jest odważnych ludzi, którzy demolują słowami wizerunek Kaczyńskiego i jego funkcjonariuszy. 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale