8 obserwujących
1071 notek
249k odsłon
  48   0

Hipokryzja poprawności.

Z góry zaznaczam, że to co powiedział Braun jest niedopuszczalne i należy tego tolerować. Chodzi o stwierdzenie o wieszaniu człowieka. Chęć pozbawienia kogoś życia jest niebezpieczne, tka postępowali faszyści, którzy w obozach koncentracyjnych wskazywali palcem kto miał być skazany na śmierć. Zachowanie Brauna ze wskazaniem kogoś, że ma umrzeć jest skandalem, ale istnieje ale, dlaczego powiedział to co powiedział.

Braun skazując ministra zdrowia na szubienicę zrobił to co już się kiedyś za czasów rządów Kaczyńskiego zaistniało. Banda idiotów, powiedziałbym dosadnie, morderców, bo tak trzeba mówić i o Braunie, który ma zamiar zamordować ministra i o tych mordercach, którzy na szubienicach powiesili zdjęcia europosłów z opozycji. Braun został ukarany przez sejm i prawdopodobnie będzie interesował się nim prokurator. Jednak jak widać można skazać kogoś na szubienicę i być bezkarnym. Prokuratura do tej pory nie może przesłać aktu oskarżenia do sądu, żeby owych ludzi którzy nawoływali  do mordowania europosłów ukarać. Chodzi więc banda zwyrodnialców w swojej bezkarności i śmieje się w twarz sprawiedliwości. Jak jest różnica między słowami Brauna a wieszanie na szubienicach zdjęć? Jak widać jeden ukarany, bo jest w kontrze do Kaczyńskiego, ma swoje zdanie , które nie jest wspólne z władza, a drudzy popierają, pomagają i są bezkarni. Polacy dzisiaj zobaczyli, że można zachęcać do wieszania Polaków i być bezkarnym jak się jest w mafii Kaczyńskiego. Do dzisiaj funkcjonariusze milczą, udają że się nic nie stało, nawet w pewien sposób rozgrzeszają ten morderczy incydent. Gdzie były ci wszyscy, którzy teraz wrzeszczą, że tak nie można?

Przykładów hipokryzji poprawności, która jest udziałem kasty Kaczyńskiego jest mnóstwo. Dwa z nich są na tyle perfidne, chamskie, że można je porównać do słów Brauna. Pierwszy to Kurski, który przez swoich wiernych funkcjonariuszy uruchomił machinę nienawiści jaka nigdy w Polsce się jeszcze nie zdarzyła. Wciskał nienawiść do łbów ciemnocie, która skutkowała zamordowaniem Adamowicza. Czy wtedy władza i suweren protestowali? Co zrobił Kaczyński, który nie zabronił Kurskiemu tej perfidii? Wręcz przeciwnie zaakceptował swoją postawą ten lincz i pózniejszy mord. To w perfidny sposób, swoją nieobecnością w czasie gdy sejm czcił pamięć zamordowanego pokazał, że się tak naprawdę nic nie stało, że tak można, że jest to wręcz wskazane. Czy było wtedy jakieś oburzenie? Nie, wszyscy, łącznie z opozycją zaakceptowali, że sianie nienawiści jest jak najbardziej wskazane, aprobowane.

Kaczyński też w swojej nienawiści, totalnej, chamskiej i perfidnej pokazał, że on może więcej, brutalnie. Jego słynne słowa o zdradzieckich mordach wpasowują się w retorykę jego władzy. Dodatkowo wskazywał a raczej skazywał opozycję, że mu zamordowali brata. Czyż nie jest też to jakaś forma wieszania na szubienicy? Ktoś wskazywany, że jest mordercą i to przez człowieka, który ma całą władzę, rozstrzyga wywiadach o winie i karach, musi mieć świadomość, że ciemnota władzy chętnie by ich widziała na szubienicach. Czy ten ktoś z Nowogrodzkiej został ukarany? Gdzie prokuratura, gdzie ci wszyscy, którzy teraz tak ochoczo podnoszą larum o skandalicznym zachowaniu Brauna? Widać pan i władza może pluć nienawiścią, odczłowieczać i co najgorsze, skazywać kto mu zamordował brata. 

Dzisiaj wszyscy krzyczą, wręcz wrzeszczą o skandalu, że facet posunął się za daleko, że trzeba surowo go ukarać. Taka postawa świadczy tylko o tym, że nastąpiła totalna hipokryzja. Najpierw trzeba ukarać tych wszystkich co wieszali zdjęcia na szubienicach, Kurskiego, Kaczyńskiego i im podobnych. Nie można udawać, że to było kiedyś, przedawniło się, wręcz zapomniało o tych zbrodniczych rzeczach. Teraz krzycząc o karze dla Brauna pluje się w twarz rodzinie Adamowicza, europosłom ze zdjęć i tych wszystkich, których obraził Kaczyński. Jeśli opozycja sejmowa w szczególności chcę być tak opluwana to ich sprawa, jednak są tragedię innych co przez nienawiść są teraz skazywani na zapomnienie. 

Na koniec rzecz istotna, wręcz fundamentalna. Dlaczego nawołują do wieszania na szubienicach ludzie, którzy uważają się za ludzi kościoła. Wiecznie, na każdym kroku podkreślają swoją głęboką wiarę, religijność. Ukazują się katolikami pierwszego sortu, wiadomo jak Kaczyński powiedział, inni są tymi gorszego sortu, ich publiczna religijność jest jakby rozgrzeszeniem. Ma się jakieś dziwne wrażenie, że prowadzą swoistą krucjatę. Jakby tego było mało, popierają ich funkcjonariusze kościelni, którzy swoim milczeniem na wszystkie zachowania perfidne, chamskie, nienawiść milczą a nawet sami pokazują kogo należy jeszcze zniszczyć. Owa religijność jest parawanem na własne, pełne nienawiści zachowania, wieszania na szubienicach, okazywania pogardy i braku szacunku. Dzisiaj kościół jest pozbawiony wartości jaka kiedyś była w nim, w kapłanach, wiernych. Całkowicie nie obowiązują przykazania, reguły, zasady, które wynikają z kart ich biblii. Dodatkowo kościół połączył siły z władzą i ustanowili swój odrębny kościół a raczej sektę nienawiści, wykluczeń, odczłowieczania, braku współczucia, empatii. Każdy jest równy pod warunkiem jak jest swój i przynależy do owej sekty. Inni mogą być na szubienicach. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale