8 obserwujących
1076 notek
253k odsłony
  67   0

Wyrzucić na zbity pysk Budkę.

Nie od dzisiaj jest wiadome, że w każdym sejmie opozycja bratała się poza kamerami z ludzmi władzy. Na wizji szczekali na siebie, wyzywali, a w zaciszu pokoi hotelowych w sejmie lub w restauracji, pili sobie wódeczkę, cieszyli się swoją obecnością. Nie było wyjątku, każda partia czy to władzy, opozycji bratała się w kuluarach nie widząc w tym nic zdrożnego. Taki kamuflaż, który miał pokazać, że sejm to wielka rodzina. Oczywiście z punktu widzenia ludzkiego, nic się takiego nie stało, koleżeństwo jest jak najbardziej wskazane, ale jest jednak z tym mały problem. 

Od 1989 roku jak można zauważyć rozliczenia ekip rządzących albo było marginalne, taka pokazówka pojedynczych osób, raczej nic nieznaczących lub musiały być takie osoby zaakceptowane przez swoich, żeby ich rozliczyć. Zdarzały się przypadki, że był duży szum, delektowanie się propozycjami ukarania tej czy innej osoby, przeciąganie w czasie by na końcu wszystko się rozmyło. Czas robił swoje, następowało czasu zapomnienie. Było tylko dużo szumu, poszczekiwania, bicia piany, grożenie. I jak pokazuję historia, jedni i drudzy śmieją się Polakom w nos. Taki deal polityczny. My jesteśmy przy władzy, ale jutro oni mogą być, więcej lepiej trzymać się razem i nie wchodzić sobie w interesy. Ta swoista zmowa, układ pokazuje tylko jedno, że cała banda polityczna kryje swoje brudy i świństwo. Kruk krukowi oka nie wydłubie. Taka patologiczna solidarność.

Jeśli historia pokazała patologiczny układ milczenia, zaniechania, to największe pretensje należy mieć dzisiaj do Donalda Tuska. Po pierwszych rządach Kaczyńskiego, gdzie bezprawie, nepotyzm, oszustwa, korupcja ogólnie rzecz biorąc było brudne, patologiczne rządzenie Kaczyńskiego, Tusk po wyborach wybrał układ o zaniechaniu rozliczenia Kaczyńskiego i jego funkcjonariuszy. Jego postawa była o tyle nie zrozumiała, że wydarzyły się rzeczy na tyle bezprawne, które skazywały pewne grono Polaków na, delikatnie mówiąc niesprawiedliwe traktowanie. Przykład Ziobry, który tylko niszczył ludzi, bo tak było zaopatrywanie tamtej władzy. Ziobro powinien być ukarany i gdyby takie coś zaistniało, być może facet dzisiaj już by nie istniał politycznie. Oczywiście, mając Dudę stał by się akt łaski i Ziobro byłby skazany, z wyrokiem jako plama na honorze. U niego czegoś takiego jak honor nie ma, nie posiada, nigdy go nie miał. Tusk podjął decyzję, żeby wszystko przemilczeć, wygłuszyć co równało się z rozgrzeszeniem. To największa hańba i powód do wstydu. Tusk powinien być z tego politycznie rozliczony, dlaczego tego nie zrobił. 

Bratanie się władzy z opozycją w obecnym czasie ma się dobrze i jest w rozkwicie. Balanga Budki i Siemoniaka, Neumanna z Suskim, Cymańskim, Glińskim i co najgorsze z Szumowskim, uwidoczniło i pokazało jaka jest Platforma. Ci panowie nie raz, nie dwa szczekali na wymienionych funkcjonariuszy Kaczyńskiego, straszyli karami, rozliczeniem a na imprezie poklepywali się po plecach, pili dobre winko, żartowali. Takie przyjacielskie imprezowanie jakby to co się teraz w Polsce dzieje było nic nieznaczącym elementem barbarzyńskich rządów owych przyjaciół z imprezy. Któż nie pamięta jak Budka obszczekiwał Szumowskiego, straszył więzieniem? Jego zbulwersowanie było jak widać tylko pod publiczkę bo takie było zapotrzebowanie dla swoich wyborców. Trzeba mieć teraz nadzieję, że w czasie balangi Budka nie obiecał Szumowskiemu bezkarność.

O ile Neumann powinien już dawno być wywalony z Platformy za chociażby wulgaryzmy w odniesieniu do Tczewa, to Budka powinien zostać z partii w trybie natychmiastowym wyrzucony. I to na pysk. Nie tylko za imprezowanie z funkcjonariuszami Kaczyńskiego, ale za bezczelne i perfidne kłamstwo. Wciskał wszystkim, że nie było go na sali sejmowej, bo przygotowywał spotkanie Tuska w Płońsku. Jak się okazało, balował w najlepsze z przyjaciółmi od Kaczyńskiego. Tej perfidii nijak nie można sensownie wytłumaczyć, jego postawa nie ma prawa się w jakikolwiek sposób obronić. Jeśli balanga Budkę pogrążyła totalnie, to trzeba mieć w pamięci jego rządzenie Platformą. To był najgorszy okres od początku powstania PO. Wieczne moralizowanie, wygłaszanie jakiś kretyńskich oświadczeń, miało się wrażenie, że to jakaś wielka ściema, że mu nie zależy jakiś głębszy, mocniejszy przekaz. On się wtedy po prostu bał uderzyć w Kaczyńskiego mocniej, pojechać na ostro. Totalna poprawność polityczna. Dzisiaj kurtyna opadła i pokazała, że jego postawa w stosunku do ludzi władzy wynikała z tego, że on nie chciał swoich przyjaciół zwalczać. Jego postawa z czasów przewodniczącego Platformy o mało nie skończyła się poniżej progu wyborczego. 

Jeśli Tusk dzisiaj okaże łaskę w stosunku do Budki, pomijając Siemoniaka, który był i jest nikim, chociaż starał się być kimś ważnym, lecz jego duże ego było zbyt mało inteligentne, to niestety Platforma zostanie zapamiętana jako cichy sojusznik Kaczyńskiego. Stanie się niewiarygodna, pozbawiona charakteru jaki kiedyś posiadała. Tylko twarde i konkretne rozwiązanie czyli wywalenie Budki z PO, pozwoli na dzień dzisiejszy zachować twarz całej partii. Nie można pozwolić dalej hodować wewnątrz partii kreta. Tak trzeba patrzeć na to z perspektywy działań Budki. Przecież to przez jego decyzję Kidawa-Błońska miała zostać prezydentem. Jej kandydatura o mało nie skończyła się totalną klapą. Gdyby nie zamieszanie ze strony władzy z wyborami i ich przeniesieniu, Kidawa swoim wynikiem skompromitowałaby Platformę. 

Tusk stoi przed bardzo trudnym wyborem. Pacyfikacja Budki czy ułaskawienie. Jeśli ułaskawi będzie to znak, że każde świństwo można rozgrzeszyć i przebaczyć. Wpiszę się w narrację Kaczyńskiego, który w ten sposób kieruję swoją bandą. Tusk jeśli chcę odbudować swoją partię, zwyciężyć i pokonać Kaczyńskiego, następnie zostać prezydentem, musi być twardym i bezwzględnym człowiekiem. Już dzisiaj musi pokazać swoje zdecydowanie i siłę, bezwzględną i stanowczą. Budka na pysk powinien być wyrzucony z Platformy. Kłamstwo i oszustwo powinno być ukaranie i to bez żadnych skrupułów. Tusk musi zrozumieć, że czas ciepłej wody w kranie to był błąd, musi zrobić porządek ze swoimi tłustymi kotami, którzy maja tylko jeden cel w życiu. Tak się ślizgać, być w dobrych układach, żeby wygrać swoje miejsce w nowym sejmie. Ich obślizgłe zachowanie to patent na bycie w polityce. Na życie, bo innego już nie znają, nie będą się umieli zachować, gdy zostaną wyrzucenie na margines polityki. Takich ludzi należy się pozbywać , bo szkodzą wizerunkowi Platformy. Dość kłamstw, oszust i poprawności politycznej ze strony PO. Donald, rozwiąż problem Budki zdecydowanie, bezwzględnie i stanowczo. Tego oczekują od Ciebie wyborcy. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale