Zastanawiam się jak długo bóg w którego wierzą kaczyści,wytrzyma ich kłamstwa,obłudę,złodziejstwo. Czy jest tak litościwy czy może w swojej starości głuchy i ślepy. Wszak ma już ponad dwa tysiące lat. Ich wiara przypomina swoistą sektę,gdzie istnieje wyimaginowany bóg a w realiźmie guru i właściciel sekty. Wiara w legendę jest urealniona w pisane na bierząco reguły i zasady,które muszą być dopasowane do rzeczywistości. Kaczyści w swoich grzechach krytycznie oceniają innych popełniających te same grzechy jak oni. Najgorliwszy z gorliwych jest na przykład prezes TVP. Kłamstwa,obłuda,zdrada małżeńska to przywary i plusy które nie przeszkadzają w gorliwym klękaniu przed swoim bogiem.
Drugim wyrazistym przykładem jest bogobojność pewnej pani Krystyny. Takiego jadu jaki posiada w sobie owa panna,jest lekarstwem na jej samotne przeżycie. Drwi i kpi ze wszystkich którzy nie pasują do idealnego świata kaczystów.
Litość bogów ma też swoje granice. Tylko czekać jak ich bóg się wkurzy i kopnie całe towarzystwo w dupę z niekłamanym uśmiechem na twarzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)