Ostatnimi czasy, w szczególności za czasów dobrej zamiany, wysypał się worek z pseudo dziennikarzami. PiS ma media jakie ma. I ma "dziennikarzy" jakich znalazł poprzez różne śmieszne przypadki. Coś napisał, powiedział, się pokazał i już jest narodowym dobrem dziennikarstwa w Polsce. Im ich opinie są bardziej ostre, obrazliwe nawet chamskie i kłamliwe, tym owy człowiek staję się autorytetem mediów. Szczególnie dotyczy to TVPiS. To co robi np pani Danuta Holecka to kpina z rzetelności i obiektywizmu. Samo jej chamskie i agresywne zachowanie przypomina przesłuchanie przez prokuratora stalinowskiego. Brakuje jeszcze tortur fizycznych i obraz pisz wymaluj stalinizm. Co ciekawe, takie nastawienie jest tylko ukierunkowane do gorszego sortu.
Można strzelać przykładami o braku rzetelności i obiektywizmu. Można się znęcać nad ich warsztatem i wykształceniem. Można ich poczynania komentować, tylko po co? TVPiS i innego media popierając kaczyzm się po prostu nie ogląda i się nie czyta. Niech maja poczucie, że ich istnienie w świecie dziennikarskiej braci ma sens i przynosi jakieś efekty. Maja swoich odbiorców, swoich fanów i swoich idoli o których są w stanie wszystko napisać, nawet to, że porażka to zwycięstwo, że kłamstwo to objawiona prawda, że każdy kto inaczej myśli to wróg i trzeba go zwalczać. Jestem jednak ciekaw, gdzie się podzieją piewcy dobrej zmiany, gdy suweren kopnie w dupę cały ten układ pisowski. Gdzie znajdą pracę, kto ich przyjmie. Chyba, że maja taką pewność, że całe wolne media kaczyzm zlikwiduje. A wszystko idzie w tym kierunku. Wczoraj zlikwidowali sądy, dzisiaj likwidują banki, jutro zlikwidują media. Nierealne?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)