Żyjemy w Polsce, gdzie karmieni jesteśmy prawdami różnego rodzaju. W zależności od sytuacji, chwil, miejsca i osób, które ową prawdą zawiadują. Prawdy objawione są elementem naszego życia, nie tylko w sferze publicznej, lecz także w osobistych przeżyciach. Jak rozróżnić czy prawda jest prawda, czy prawda staje się tylko prawdą. Komu wierzyć, czy mówi prawdę, a komu nie wierzyć. Retoryka podpowiada, że nie istnieje racjonalność w określeniu prawdy prawdziwej. Bo jak na przykład wytłumaczyć, że ktoś twierdzi swoją prawdą, że demolowanie praworządności jest wskazane i potrzebne, jak zrozumieć prawdę, że upolitycznienie sądów poprawi rzetelność i uczciwość sędziów. Co należy sądzić o prawdzie smoleńskiej? Jak interpretować prawdę, że afera w KNF-ie, to epizod i nie dotyczy to nikogo tylko oskarżonego. Tych prawd "prawdziwych" jest całe mnóstwo.Kaczyzm serwuję je nam prawie codziennie, nachalna propaganda i interpretacja prawdy w ich wykonaniu ogłupia dobra zmianę, resetuje moralność fanatyków wstawania z kolan. Demoralizuje i pokazuje, że można kłamać prawda, bez konsekwencji żadnej.
Zdaję sobie sprawę, że polityka opiera się na swoich prawdach i prawach. Trzeba racjonalnego podejścia i dystansu, spojrzenia na to wszystko przez pryzmat zachowań i reakcji otoczenia. Czy warto być w tej wierze politycznej prawdy bezkompromisowy, czy też mówić głośno o nie-prawdzie usłyszanej. Bo jak wszyscy widzimy, dla obecnej władzy, która ma na ustach boga i honor, "prawda kłamstwa" nie jest grzechem aż tak istotnym i ważnym, żeby się w jakiś sposób powstrzymywać. I w tym zagadnieniu też maja swoje prawdy objawione. Gdy dla córki Lecha Kaczyńskiego rozwody są codziennością życia i jakąś pasja, inni są za to piętnowani i wykluczani z życia religijnego. Gdy zdradza żonę pisowiec, gorliwy katol to jest wszystko w porządku i normalna życiowa sprawa, czyli zdradę można rozgrzeszyć swoją interpretacją prawdy. Gdy ktoś sprzeniewierza jakąś rzecz, to nie jest kradzież, to wyrównywanie szans życiowych itd.itd. Przykłady można mnożyć. Codzienność przynosi coraz to nowe sprawy, że prawda już nie leży po środku, lecz znajduję się tam gdzie jest władza.
Wiadomo nie od dzisiaj, że każda władza ogłupia, ale nie przypuszczałem, że doczekamy czasów, że obecna nie tylko opanuje to do perfekcji, lecz stworzy nowy wzór prawdy prawdziwej, objawionej i jedynej. Czy historia nie tylko współczesna zna takie przypadki?


Komentarze
Pokaż komentarze