Nie zrozumiałe jest dla mnie, bo co Schetyna rozbija Nowoczesną. Jaki ma interes polityczny, zawłaszczając kilku posłów, jednocześnie upokarzając N. do roli koła poselskiego. Logiki w tym żadnej a i zysku raczej nie będzie. Wyborcy mogą się wkurzyć, że głosowali na konkretnych posłów z Nowoczesnej a ci teraz przechodzą do konkurencji. Zdrady się nie wybacza, chociażby była w szczytnym celu politycznym. Niszczenie pobratymców sprzyja tylko populizmowi ze strony panującej obecnie władzy. Kpiny, szydercze komentarze, powodują niepotrzebną nerwowość w działalności opozycyjnej. Z drugiej strony, jaka jest wiarygodność ze strony odszczepieńców, gdy kiedyś Nowoczesna była jedyna i ostateczna, a teraz gdy w sondażach padają na pysk, ucieka się jak szczur z tonącego okrętu.
Powiększanie kapitału ludzkiego, tylko żeby pokazać ilościową siłę i wielkość, prowadzi do zamydlenia rzeczywistości w obszarze jakości i trwałości. No,gdyby deal w postaci przejścia znanego nazwiska były wartością dodatnią, to płotki zamulają i tak mało wyrazistą Platformę. Zdaję sobie sprawę, że liczebność wojska jest istotna na froncie walki z kaczyzmem, ale nie poprzez osłabianie sojusznika. Z drugiej strony kanibalizm polityczny jeszcze nikomu na dobre nie wyszedł. Jak raz zdradził to i drugi raz to zrobi. Kurski świeci przykładem najjaśniejszym.
Schetyna maluje swój polityczny obraz, jako jedynego, który zwycięży Kaczyńskiego. W swoim mniemaniu ma to być obraz najwybitniejszy, pędzla światowego przywództwa. Jednak jak na razie wychodzi-mamidło. Z perspektywy czasu, licząc tylko od początku kadencji tego sejmu mi rząd miernot i w cieniu afer co miesięcznych, Schetyna tak naprawdę był w cieniu innych. Zabierał głoś gdy sprawa lub problem istniał już od pewnego czasu. Nigdy nie zabrał głosu w momentach newralgicznych, gdy problem, sprawa, afera zaistniała tu i teraz, przed chwilą. Przyboczni zabierali głoś, wypuszczeni na pierwszy strzał. Jego zachowawczość jest wręcz odpychająca. Widocznie nie radzi sobie artykulacją na żywo.
Kiedyś napisałem, żeby przywódcy opozycji, w szczególności Schetyna, pokazał nie tylko słownie, jak zwykli wyborcy gorszego sortu zwyciężać mamy. Samo wiecowanie, manifestacje jako tylko zebranie się i pokrzykiwania, to za mało i mało perspektywiczne. Zniechęca to do udziału jak i daje do myślenia, dlaczego coś co jest próba nacisku na władzę, zostaje obśmiane i zlekceważone. Przypomnieć należy, że początki były obiecujące, fanatycy kaczyzmu mieli strach w oczach. Patrzyli z przerażeniem na tłumy, na rzesze niezadowolonych i wkurzonych Polaków. I zamiast to światełko potrzymać, rozpalać większym płomieniem, nastał marazm i apatia. Po prostu klęska. I za ten stan rzeczy winę ponosi główną Schetyna. Człowiek z mamidła.
Kierunek w którym poszła koalicja do wyborów samorządowych była dobrym kompromisem i słusznym posunięciem. Jednak co niektórym odbiła chyba jakaś dzikość żądzy do samozagłady. Zobaczyli coś większego i większe możliwości i porzucili starą żonę vel męża. Szybkość tej ekstazy i podniecenia co do bycia większym lub poczuć w sobie większe możliwości, jest zwykłym prostytuowaniem się. Bo coś nie wierzę, że zdrada nie była wkalkulowana za jakieś stanowiska teraz lub w przyszłości. Sama rozkosz w tym wydaniu trąci mi tylko zboczeniem.
Jeśli tak ma wyglądać przejrzystość zachowań opozycji, to ja serdecznie się z tego wypisuję. Wypisuję się z nadchodzących wyborów. Nie moja bajka kaczyzm, a opozycja sama się wyjada, zjada niszczy. Dotyczy to także lewicy, która ma twarz czerwonego błazna. Tracicie głos nie tylko mój. Wiem i znam ludzi, którzy z obrzydzeniem przyjęli wiadomość i fakt tej prostytucji politycznej. Marnujecie głosy na przez wasze zachowanie. Marnujecie potencjał, który zaistniał przy wyborach samorządowych. Tracicie zaufanie zwykłych ludzi. W szczególności Ty Grzegorzu Schetyno, przez takie zachowanie, takie przyzwolenie nie jesteś i już nie będziesz zdolny do bycia poważnym człowiekiem. Na dzień dzisiejszy PiS wygra i pogrąży nas w ciemności średniowiecza a Ty będziesz za to odpowiedzialny. Wyłącznie TY.


Komentarze
Pokaż komentarze