Chyba nawet najlepsi adwokaci w historii nie umieliby odwrócić tak kota ogonem jak zrobiły to media z aferą hazardowową. Posłuchajmy tylko TVN-u, poczytajmy GW itp.itd. Nie usłyszymy i nie przeczytamy o aferze, czyli jak ukochany rząd miłości i sielanki narodowej dogadywał się z mafią (ok z lobbystami), jak premier nasz oświecony Donald Tusk informował swoich paziów o tym, że są właśnie podsłuchiwani. Dowiemy się natomiast, iż szef CBA Mariusz Kamiński to niemal Feliks Dzierżyński, który z rozkazu Stalina (Kaczyńskiego) niszczy błyskotliwe kariery Zbysia i Mira, biednych oszukanych przez okrutny APARAT KONTROLI niewinnych polityków. Przeciętny Polak może więc pomyśleć, że to coś nie do przyjęcia, aby w normalnym państwie podsłuchiwać albo broń Boże nagrywać rozmowy polityków! Z tego wynika, idąc tokiem rozumowania naszych mediów i polityków PO, iż całkowicie nienormalnym państwem jest USA (choćby afera WG) czy też Węgry (podsłuch obalił rząd w tym państwie) i wiele innych krajów Europy. A zatem posuwając się dalej za artykułem Piotra Stańskiego należy szefa CBA (który ma do podsłuchów prawo!) zamknąć, skazać na ciężkie więzienie i nie wypuszczać dopóki nie przyzna się, że zrobił źle kontrolując nietykalnych Zbysia i Mira.
Wydaje mi się jednak, że Polacy, choćby z tradycji historycznej nie bardzo wierzą w to co im się powie. Ma to swoje dobre i złe strony, lecz czasem zadziała dobrze i mam nadzieje, że tym razem tak będzie. Bo nawet jeśli ten kot jest odwrócony ogonem to i tak skompromitowany w każdym calu. I to nie polityka w naszym kraju jest chora, gdyż jak widać mechanizmy przeciw korupcji działają, tylko nasze media w ,których wypowiedzi tak niedopuszczalne jak chociażby Czumy brane są za dobrą kartę.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)