Tragiczna śmierć policjanta, który próbował doprowadzić do porządku 18 letniego bandytę, nakazuje mi napisać notkę niepoprawną. Niepoprawną dlatego, iż pochwalam w niej karę śmierci, jako jej wymiar najwyższy. Jestem zawodowo związany z prawem, i od dawna uważam, iż z wyjątkowo brutalnymi przestępcami trzeba obchodzić się wyjątkowo brutalnie w myśl zasady Hammurabiego oko za oko ząb za ząb. Uważam, że kara śmierci dla zwyrodnialca takiego jak morderca policjanta, jest najbardziej humanitarna i utylitarna dla społeczeństwa i jego osoby. Dochodzą do tego jeszcze względy ekonomiczne, czyli zmniejszenie kosztów więziennictwa. Zarzuty o niemoralność kary śmierci są chybione. Nie jesteśmy państwem wyznaniowym, więc zasada nadstawiania drugiego policzka nie ma mocy ani zastosowania. Kara śmierci odpowiada naszemu instynktowi i wewnętrznemu poczuciu sprawiedliwości. Nawet dożywocie nie daje rodzinie ofiary zadość uczynienia. I nie bójmy się mówić o sobie jako o istotach żądnych zemsty. Tak, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji to chciałbym, aby mordercę mojego ojca, dziadka czy kogokolwiek spotkała taka właśnie kara. Chciałbym, aby czuł ten jedyny w swoim rodzaju strach przed śmiercią i, aby na zawsze jego imię było okryte hańbą.
Argumenty obrońców praw człowieka, kończą się tam, gdzie zaczyna się prawdziwe życie. Dopóki któregoś z nich nie spotka taki przypadek dopóty może głosić swoje aprioryczne tezy. Nasza cywilizacja za bardzo obrosła w litość i wygodę. Nie pozwalamy człowiekowi decydować o własnych poczynaniach i kosekwencjach tych poczynań. Bandyta, który zabija może liczyć na wygodną celę i szacunek w więzieniu. Wymiar sprawiedliwości stanął po stronie oprawców, likwidując tę najsprawiedliwszą z kar. Po 2 wojnie światowej, aby nigdy nie dopuścić do jej powtórzenia się zaczęto opracowywać misterny katalog praw człowieka. Z czasem, co najlepiej widoczne w naszych czasach, katalog ten zaczyna być po prostu absurdalny. Winą za ten stan obarczam złe rozumienie pojęcia humanitaryzm. Humanitaryzm dotyczy przecież spraw człowiekowi bliskich, spraw które rozumna i w pełni świadoma istota uznaje i akceptuje. Do tych spraw nie należy zapewne zabicie człowieka. Jedyną więc proporcjonalną karą do czynu jednostki występującej przeciwko człowiekowi w stopniu najwyższym, czyli odbierającą mu życie, jest uczynienie jej tego samego. Argumenty prawników, którzy stawiają na wychowawczy aspekt kary, nie zauważają tego, iż osoba skazana na dożywocie może nauczyć się jedynie grypsowania, a jej ewentualna przemiana duchowa, jako że żyjemy w państwie laickim, nie powinna nikogo już obchodzić.
Leszek Karpiński istota ludzka żądna zemsty.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)