Mój pogląd jest klasycznie liberlany. Działaj dopóty, dopóki nie działasz na szkodę innego. Niedawno słyszałem w jednym z serwisów informacyjnych, iż wspólnota UE opiera się na liberalnej zasadach. Zaskoczyło mnie to, bo gdyby Bentham czy Locke żyli teraz w Europie to rwaliby sobie włosy z głowy. Prosiłbym zatem, aby nie nazywać tej wspólnoty jako opartej na liberalnych zasadach, bo to zwykłem przekłamanie.
Moje pytanie, jest proste, gdzie w UE realizowane są ideały związane z liberalizmem? Niektórzy publicyści czy specjaliści zapomnieli chyba na czym opiera się ta doktryna. Nie jest ona bynajmniej związana z promowaniem wszelkimi możliwymi środkami homoseksualizmu, eutanazji czy aborcjii. Dlaczego prywatny przedsiębiorca może być pozwany i zrujnowany przez to, iż nie zatrudnił geja czy lesbijki, gdyż jest to sprzeczne z jego światopoglądem? Nie wyraża się też w przeróżnych zakazach, jak np. palenia. Opiera się na wolności jednostki, jednostka ta ograniczona jest wolnością innej jednostki. Więc dziecko wychowane przez swoich rodziców w duchu katolickim etc. jest zmuszane do uczestnictwa w lekcjach wychowania seksualnego, godzi to w jej wolność. I wszystkie regulacje, których jest mnóstwo w UE ingerujące w naszą sferę prywatności, narzucające nam sposób postępowania nie można chyba uznać za LIBERALNE. Jeśli mam ochotę zapalić papierosa na swoim własnym balkonie to dlaczego przepisy prawa UE dążą do tego, aby mi tego zabronić. Jeśli chcę kupić auto, które wytwarza więcej niż ileś tam CO2, to dlaczego UE nakłada na mnie wyższy podatek, lub w ogóle zabrania mi tego robić?
W 2004 roku przystąpiliśmy do UE. Nie byłem temu przeciwny, widziałem w tym szansę na rozwój. W pewnych aspektach nie zawiodłem się. Jednak patrząc na coraz bardziej restrykcyjne przepisy narzucane państwom członkowskim, nie jestem już takim optymistą. Dla mnie dużo lepszym rozwiązaniem, byłaby forma UE w stylu wspólnoty gospodarczo-obronnej, bez wkraczania w buciorach w sferę społeczno-kulturową. Czy na prawdę chcemy stać się jednym z elementów nowego państwa wyznaniowego? Bo takim państwem staje się UE. Kapłanami są różne lobby, świątynią Parlament UE a ciemna masa poddanych-wasali to właśnie MY.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)