Leszek Karpiński Leszek Karpiński
40
BLOG

Nie będzie pojednania bo nie ma z kim się jednać

Leszek Karpiński Leszek Karpiński Polityka Obserwuj notkę 2

Do pojednania potrzeba chęci obu stron. Dziś już wiadomo, że ci, którzy opluwali cały czas Lecha Kaczyńskiego, po udawanym lamencie, zaczynają na nowo swoją śpiewkę. Po chwilach krokodylich łez wypłakanych do kamery w które nie do końca wierzyłem( a teraz już zupełnie nie wierze), psy zaczęły szczekać. Olejnik wymusza na Kowalu, żeby powiedział, że to z winy przerostu ego Jarosława będzie Lech chowany na Wawelu, młodzieżówki PO wyległy przed kurię mojego ukochanego miasta, aby chańbić je niewybaczalnie( i nie bredzę, bo znam kilku obecnych na tym skandalicznym proteście, którzy do młodzieżówki PO należą). Wszystko zaczyna sie od nowa, szmatława GW sugeruje, że Kaczyński naległa na pilota, dlatego doszło do katastrofy, Wajda (deklaruje, że do tego człowieka straciłem jakikolwiek respekt), znany ze swojej buty wysnuwa oceny moralne, negujące zasadność pochówku prezydenta na Wawelu. Przykłady można mnożyć, będzie ich coraz więcej, bo dziennikarze i przeciwnicy Kaczyńskiego nie mogą przełknąć faktu, że taki "kurdupel" jak go nazwywali, zapamiętany będzie i uczczony przez miliony Polaków i wszystkie głowy państw.

Wszyscy ci, którzy nawołują do pojednania to "intelektualni oszuści" powtarzając za Herbertem. Nie można się, bowiem pojednać z tymi, którzy w obliczu takiej tragedii są nadal cyniczni. Z tymi, którzy nie umieją uszanowac pamięci ofiar, z tymi, którzy nie umieją przeprosić za swoje błędne oceny. Dziś w Rzeczpospolitej ukazał się tekst Krasnodębskiego o tym zjawisku, które opisuję, i w pełni zgadzam się z autorem i jak on gardzę tymi pozerami i sztucznymi żałobnikami. Każdy ich gest i słowo jest fałszywe i niewiarygodne. I mozecie posądzić mnie o szerzenie nienawiści, i słusznie bo nienawiść ta jest szczera i zdrowa. Mój gniew wobec prześmiewców i obłudników nigdy nie był i nie będzie większy. Mam nadzieję, że społeczeństwo, choć ogłupione przez lata waszymi kłamstwami, da wam wreszcie czerwone światło. Liczę na to i szczerzę was nienawidzę. Nie ma i nie będzie żadnego pojednania, gdyż ja i wielu mi podobnych nie podamy ręki fałszywym.

Panie Leski, panie Janke i inni wiele pustych słów można napisać, ale i tak dostrzegamy w nich brakujący element, prawdziwe odczucia. Można się zasłaniać wiarą w dobrą wolę człowieka, ale na Boga są pewne granice!

Nie interesuje mnie dyskusja z ludźmi, którzy cały swój pogląd na świat przyjęli biernie od swoich autorytetów. Wybaczcie wolę dyskutować z oryginałem nie z kopią. Mistrzowie: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka