Zastanawiam się, co się stało w 3 RP, że tacy ludzie, jak P. z Biłgoraja, są reprezentami narodu? Czy rzeczywiście tylu Polaków z Lubelszczyzny żyje i bawi się w stylistyce gumowego penisa? Bo gumowy penis to alegoria pewnego chorego poglądu na świat. Poglądu, który miesza ludzi z błotem i uczy bezwzględnego cynizmu. Ludzie pokroju posła-pajaca, to pasożyci. Często dorabiający się cudzym kosztem, przekonani o swojej inteligencji. W rzeczywistości ich inteligencja sprowadza się do płytkiego wyśmiewania, nie podszytego żadnymi przemyśleniami. Umysł takiego człowieka pracuje jak automat na żetony. Wrzucisz mu temat, a za chwilę wyrzuci z siebie po konsultacji ze spin-doktorem, jakieś ciepłe chamstwo. Tacy ludzie są użyteczni tylko w dwóch kwestiach. Kiedy trzeba zaszkodzić słusznej sprawie i kiedy trzeba pokazać różnicę klas (wtedy traktujemy kogoś takiego jak ten najniższy poziom). No i w pierwszym wariancie P. sprawdził się za dobrze, z jego butnych zapowiedzi pozostał smród debilizmu na korytarzach sejmowych. W drugiej kwestii sprawdza się teraz. Porównajmy go z Jakubiak, Kluzik-Roztkowską, Pawlakiem, Kaczyńskim, Napieralskim. Wszędzie zobaczymy, że poniżej jego poziomu nie schodzi nikt. Tak więc poseł pajac, jest klasą samą w sobie i widać, że ma wielu naśladowców i zwolenników wśród Narodu. Więc nasuwa się jeszcze jedna cecha utylitarna P., możemy przekonać się jak nisko zeszła część naszego społeczeństwa. Część ta, lubuje się w chamstwie i szkodnictwie.
To chyba pierwsza i ostatnia notka o P. Żal mi wysiłku i nadwyrężania palców. Z marginesem trzeba walczyć na marginesie. Zobaczymy, czym jeszcze nas sprowokuje polityk-pajac tutaj na salonie.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)