Leszek Karpiński Leszek Karpiński
50
BLOG

Nic się nie należy

Leszek Karpiński Leszek Karpiński Polityka Obserwuj notkę 9

W odpowiedzi panu Matejczykowi.

Pan Matejczyk w swoim tekście definitywnie przekreśla, możliwość postawienia pomnika Lechowi Kaczyńskiemu. Za główne argumenty przytacza koronne blamaże żywcem z okładek GW. Weźmy  ten Trójkąt Weimarski. Niech autor poda w jakim stopniu nieobecność prezydenta wpłynęła na jego rangę (skoro autor twierdzi, że Kaczyński nie liczył się w świecie w ogóle?) i z jakich źródeł wie o tym, iż to nie stan zdrowia nie pozwolił prezydentowi pojechać na spotkanie? Następnie autor oskarża Kaczyńskiego o popełnienie Muzeum PW, nota bene najlepszego w Polsce i jednego z lepszych w Europie. Cóż zarzut dziwny, osiągnięcie nazywać porażką, przypominanie historii młodym ludziom-nieudolnością, wręcz rewizjonizmem. Następnie upokorzenie Adama Michnika. Cóż to już jest prześmieszne, bo czy pan Matejczyk zaprosiłby do siebie sąsiada, który codziennie przed całym osiedlem opluwa pana? Niesądzę, jesteśmy tylko ludźmi, co pokazał najlepszy w opinii Polaków prezydent w Charkowie. Lećmy więc dalej, odznacznie Bandery, przez skompromitowanego Juszczenkę. Logicznie wnioskuję, iż pan Matejczyk nie popierał więc pomarańczowej rewolucji i wolał nie próbować zmienić Ukrainy. Cóż o kompromitację Juszczenki, wybaczy pan, ale Kaczyńskiego nie da się oskarżyć, no nawet jakbyśmy chcieli. Następnie chciałbym, aby pan skonkretyzował pojęcie polityki historycznej, którą miesza pan z realną polityką (sojusz z Gruzją, pomarańczowa rewolucja) przecież Lech Kaczyński nie rozmawiał z Petrulą czy Denikinem. Dodatkowo proszę wyjaśnić określenie Saakaszwilego drugim Miloszeviczem. Jeśli pan to obroni to będę pod wrażeniem, bo bronienie własnych posiadłości przed agresją sąsiada, nie jest chyba zbrodniczą polityką. Według pana Sarkozy przerwał szalony rajd na Tibilisi, którego w mojej ocenie nie było, bo Rosja zancznie delikatniej załatwia takie sprawy co pokazuje sytuacja Ukrainy i Białorusi. Może inaczej oceniamy, ale w tym wypadku UE pokazała swoją całkowitą bezsilność, zapewne pozostawiając Gruzję w imię analogii Dawida do Goliata. To tak, żeby pana tekst nie pozostał bez komentarza.

Pisze pan też, że prezydentowi nie należy się pomnik, gdzieś w tle odmawiając tego prawa nawet ofiarom katastrofy, które przecież (cóż za pech!) nie wszystkie były pisowcami. Więc tutaj się z panem zgadzam. Prezydentowi nie należy się pomnik, ale pomnik taki zapewne powstanie kiedy pewna część społeczeństwa wyrazi taką potrzebę. Dlaczego zamyka pan upamiętnienie tego tragicznego dnia do obrzuconej fekaliami tablicy z błędami orotograficznymi? Kto dał panu prawo wyrokowania w tej sprawie. Muszę pana pocieszyć rzadko kiedy w demokratycznym państwie stawiane są pomniki z nakazu. 

Nie interesuje mnie dyskusja z ludźmi, którzy cały swój pogląd na świat przyjęli biernie od swoich autorytetów. Wybaczcie wolę dyskutować z oryginałem nie z kopią. Mistrzowie: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka