6 obserwujących
61 notek
29k odsłon
619 odsłon

Dzieło przypadku

Wykop Skomentuj37

Fotografia bywa starannie przemyślana, zaplanowana i przewidywalna. Bywa też spontaniczna i zaskakująca, powstała pod wpływem chwili, impulsu, który kazał wcisnąć spust migawki w tym jedynym, wyjątkowym momencie.

image

A czasami... czasami to aparat decyduje o efekcie końcowym, bezczelnie ignorując intencje fotografa i inne okoliczności. Szczególny potencjał do takiej samowolki posiadają aparaty tradycyjne - produkowane są nawet filmy które z założenia dają zaskakujące rezultaty. Pewnym swoistym urokiem technik wykorzystujących kliszę zamiast matrycy jest to, że wiążą się z pełnym ekscytacji oczekiwaniem na wynik strzału (migawki).

image

W zeszłym tygodniu oddałam do wywołania rolkę filmu na którym miałam nadzieję znaleźć klimatyczne, jesienne ujęcia, powstałe podczas podróży na cmentarze, spacerów do parku, zachodów słońca czy wejścia na kopiec Piłsudskiego. Szczęśliwie moje oczekiwanie nie trwało długo - znakomity zakład fotograficzny uwinął się z wywołaniem filmu i wykonaniem odbitek jeszcze tego samego dnia. Jakież jednak poczułam rozczarowanie, znajdując jedynie dwadzieścia kilka odbitek zamiast oczekiwanych 36! Czyżby pozostałe zdjęcia były nieudane? Przecież byłam pewna ostrości, ekspozycji... co mogło pójść nie tak? Inspekcja negatywu wskazała przyczynę tajemniczych  braków... okazało się, że całkiem na ogół posłuszna yashica fx-3 ni z tego ni z owego miała kaprys nałożyć kilka klatek. W tym miejscu do akcji wkroczył mój nieoceniony Cefeusz, który wykonał skany negatywów i uratował trochę niecodziennych ujęć.

image

Tym sposobem odkryłam, że zdjęcia które obiektywnie są nieudane mogą mi się podobać. Nie wiem ile czasu musiałabym poświęcić by w GIMPie czy PhotoShopie uzyskać podobny efekt... Szkoda tylko, że nie mam kontroli nad tym kiedy ów efekt wystąpi. Jeśli powtórzy się na kolejnej rolce, poszukam jednak kogoś kto wykona przegląd mechanizmu.

image

I taka właśnie jest geneza zamieszczonych powyżej i poniżej zdjęć...


Bonus: tak może wyglądałby zachód słońc gdybyśmy krążyli w układzie podwójnym (chociaż to ekstremalnie mało prawdopodobne że ustawiłyby się tak równiutko). Rzecz jasna, to ujęcie też jest dziełem przypadku, a raczej umownie działającego mechanizmu przesuwu filmu.

image

Co ciekawe, nie wszystkie klatki zachodziły na siebie.

image

Krajobraz zaistniały podczas budowy trasy łagiewnickiej oparł się niesfornej yashice.

image

Również dawna cerkiew łemkowska w Złockiem (obecnie kościół rzymskokatolicki) została uwieczniona bez dodatkowych efektów - podobnie jak kilka innych fotografowanych obiektów, lecz że nie o klasycznie udanych zdjęciach ta notka, to pozwolę sobie zachować je na inną okazję. Powyższy przykład załączam tylko jako dowód na możliwość wystąpienia na jednym filmie zupełnie normalnych, jak nieco szalonych ujęć.

Wykop Skomentuj37
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura