Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
4 obserwujących
67 notek
52k odsłony
  181   0

Repatriacja – definicyjne dylematy i próba ich rozwiązania

Nie tylko badacze zajmujący się prawnymi interpretacjami repatriacji mają problem z jej jednoznacznym zdefiniowaniem. Repatriacja jest zagadnieniem często podejmowanym na gruncie polskich nauk społecznych, a badacze i badaczki próbujący ją definiować (lub próbujący definiować pojęcie repatriant) odwołują się do zapisów prawnych. Także tych, na których opierał się M. Kurenda. Tak jest w przypadku prac K. Kość-Ryżko (2014), która poza przywołaną wyżej ustawą o obywatelstwie polskim (1962), przytacza zapisy Ustawy o repatriacji z 2000 r. Na tych zapisach opiera się opracowana na nowo ustawa z kwietnia 2017 r. (Dz.U. 2017 poz. 858) zmieniająca niektóre przepisy ustawy z roku 2000.

Z kolei J. Sałacińska-Rewiakin przywołuje słownikową definicję repatriacji wg P. Załęckiego, który definiował ją, jako migrację przybierającą postać powrotu do ojczystego kraju emigrantów przymusowych – uchodźców, przesiedleńców, jeńców wojennych, internowanych osób cywilnych, jednostek, które znalazły się poza granicami państwa wskutek zmiany jego granic. Sałacińska-Rewiakin zwraca uwagę na opisaną w tej definicji przymusowość pobytu za granicą oraz uwzględnia zmiany granic jako powód przesiedlenia. Należy zauważyć, że definicja Załęckiego obejmuje też posiadanie obywatelstwa kraju, do którego dana osoba powraca, jednak pomija aspekt rodziny – potomstwa przymusowych emigrantów, przybywającego do kraju przodków (2014, s. 22).

Badaczka przytacza też opinię R. Wyszyńskiego, który krytycznie odnosi się do pojęć repatriacja czy repatriant. Jego zdaniem nie można nazwać repatriantami Polaków, którzy w latach 30. ubiegłego stulecia zostali deportowani z Żytomierszczyzny do Kazachstanu, a dziś wracają na terytorium współczesnej Polski. Jego zdaniem trafniejsze jest pojęcie powrót albo powrót deportowanych i ofiar represji (2008). Rzeczywiście, Wyszyński dotknął istotnej kwestii. Dylematy związane z osiedlaniem się w Polsce osób, które mają polskie korzenie, ale ani się na terytorium dzisiejszej Polski nie urodziły, ani tu wcześniej nie mieszkały, są dostrzegane przez innych autorów. Badacz postuluje też stosowanie terminu tak zwana repatriacja.

Na trudności wynikające z próby zdefiniowania repatriacji wskazuje P. Hut (2002), przytaczając wyjaśnienia stosowane przez rozmaitych autorów piszących na przestrzeni kilku dekad. Z przeprowadzonej przez niego kwerendy wynika, że pojęcie repatriacja, choć od dawna zakorzenione w języku polskim, wciąż nie ma trwałego, przyjętego powszechnie wyjaśnienia. To, jaką perspektywę przyjmują badacze zależy od okoliczności historycznych i politycznych oraz od dyscypliny, jaką reprezentują poszczególni badacze i badaczki. Autor podkreśla m.in., że znaczenie słowa repatriacja zmieniało się na przestrzeni ubiegłego stulecia (2002, s. 17). Przedwojenna definicja zastosowana przez M. Niemyską uznaje, że określenie repatriant jest pojęciem podrzędnym w stosunku do pojęcia migranta, który (…) wracał do Polski mając koszty swojej podróży (…) opłacone przez czynniki rządowe lub społeczne (1934, s. 9-10 [za] P. Hut, 2002, s. 17). Niemyska pomijała w swojej definicji sprawę obywatelstwa repatrianta.

Jak pisze dalej Hut, w powojennych badaniach repatriacją określano wszystkie powroty Polaków do ojczyzny, przy czym zdawano sobie sprawę z ich zróżnicowanych charakterów i stosowano rozróżnienia na m.in.: przesiedlenie, transfer ludności, wysiedlenie, wypędzenie (2002, s. 19). Cytowana przez autora W. Kersten pisała w latach 70. XX w., że zamazywanie różnic między repatriacja rozumianą jako powrót do kraju jednostek zmuszonych do opuszczenia go bezpośrednio lub przez okoliczności wojenne, a przesiedleniami grup narodowościowych w następstwie zmiany granic trwa po dzień dzisiejszy (Kersten, 1974 s. 9-10 [za] Hut, 2002, s. 19).

Inna autorka, M. Ruchniewicz, używa pojęć repatriacja i repatriant, ale zastrzega, że jest to dyskusyjne, ponieważ wyjazdy Polaków z głębi ZSRR i dawnych kresów wschodnich różniły się znacznie (2000, s. 11-13).

Polityczne okoliczności, o których wspomina Hut z pewnością miały znaczenie przy definiowaniu zagadnienia w okresie PRL. K. Piesowicz pisząc w roku 1988 o ruchach migracyjnych uznał, że określenie repatriacja można stosować jedynie w odniesieniu do powrotów ludności polskiej i żydowskiej z głębi ZSRR, a przyjazdy z dawnych kresów wschodnich to wymiana ludności z zachodnimi republikami ZSRR.

Przytoczone dotychczas rozmaite definicje, pochodzące z różnych okresów, a co za tym idzie podlegające rozmaitym uwarunkowaniom i budowane przez pryzmat różnych perspektyw, pokazują, jak bardzo mogą różnić się od siebie spojrzenia na jedno zjawisko. Przy czym owo zjawisko może być ujmowane w sposób bardzo szeroki lub dość wyraźnie zawężane.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka