Mike Kinch Mike Kinch
48
BLOG

Koalicji walka, renta planistyczna i PiS-PO

Mike Kinch Mike Kinch Polityka Obserwuj notkę 2

Jak podał serwis bankier.pl, sprawa obniżki składki rentowej może być początkiem końca koalicji. Premier nie dopuszcza poddania dyskusji obniżek w tym roku, zaś koalicjanci powoli starają się prezentować swoje własne pomysły.

 

Jak wiadomo, obniżka będzie kosztować. Drugim faktem są tragicznie niskie notowania Samoobrony i LPR. Idąc dalej – PiS się umacnia. Może to oznaczać tylko jedno – kosztowne pomysły. Lepper i Giertych zdają sobie sprawę, że każdy milion się liczy. W tym wszystkim problemem jest zupełnie inne postrzeganie wartości owego miliona przez Kaczyńskiego, Leppera oraz Giertycha. Ten pierwszy zdaje sobie sprawę, że długofalowa polityka i perspektywa utrzymania władzy po najbliższych wyborach oznacza konieczność wprowadzenia reform które podtrzymają wysoki wzrost gospodarczy oraz rekordowy napływ inwestycji do Polski. Oznacza to konieczność zmniejszenia kosztów zatrudniania pracownika oraz obciążeń finansowych firm. Oznacza to konieczność przekucia wzrostu w duże obniżki podatków oraz zmiany w pozapłacowych kosztach pracy. Lepper i Giertych nie dostrzegają, lub raczej w ferworze walki o utrzymanie się w Sejmie, nie chcą dostrzegać, że wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia nie będą trwać wiecznie.

 

Tak więc Giertych ostatnio zapowiedział podwyżki w różnych sektorach, Lepper z miejsca poparł lekarzy a dziś na porannej konferencji prasowej uznał, że w Sejmie jest „wiele ustaw prorodzinnych” autorstwa Samoobrony. Nie chcę kwestionować słuszności polityki pronatalistycznej, jednak powinna ona być priorytetem Sejmu kolejnej kadencji – w tej za najważniejsze powinny być uznane reformy zmierzające do podtrzymania przez przynajmniej dekadę wzrostu powyżej 6%. Jest to możliwe o ile zostaną podjęte odpowiednie kroki, jeśli zaś nikt nie zrobi w tej sprawie nic konkretnego, zaś społeczeństwu zostaną zaserwowane drogie ustawy których sens jest widoczny w bogatszym społeczeństwie, wtedy nie pozostanie nam nic innego jak szykować się na chude lata po Euro 2012.

 

Przy okazji wyszedł na jaw kolejny pomysł PiSu – renta planistyczna w wysokości 25%. Sens owej renty sprowadza się do opodatkowania zysku z nieruchomości (opodatkowana ma być tylko różnica w cenie sprzedaży i kupna nieruchomości, jeśli właściciel będzie chciał sprzedać nieruchomość wcześniej niż 5 lat po jej zakupie). Pomysł skrytykowany zaś demagogiczne tytuły krzyczą o 44% podatku od nieruchomości. Sens tego podatku jednak jest prosty i logiczny. W sytuacji kiedy ceny nieruchomości są windowane przez spekulantów, zaś rynek nie potrafi ich uregulować (popyt i podaż jako dwa magiczne narzędzia rynku w tym wypadku są kontrolowane przez dużych inwestorów a nie przez „naturalne zasady rynku” co przeczy idei wolnego rynku) państwo musi interweniować. Tego typu podatek, jak twierdzą niektórzy ekonomiści, doprowadzi do jeszcze większego wzrostu cen. Ekonomiści owi nie biorą jednak pod uwagę drobnego faktu. Otóż ceny mieszkań osiągnęły taki pułap, że wzrost ponad przewidywane 30% w ciągu kilku lat, doprowadzi co najwyżej do stagnacji i gwałtownych obniżek cen. Społeczeństwa nie stać już coraz częściej na kupowanie tak drogich nieruchomości, banki zaś nie chcą często obywateli kredytować w tych inwestycjach. Konsekwencją więc nie będzie wzrost cen a ustabilizowanie ich na pewnym poziomie – spekulanci nie będą zainteresowani inwestycjami na rynku na którym trzeba cierpliwie wytrwać 5 lat. Warto przypomnieć, że za te 5 lat może dojść do naturalnej obniżki cen mieszkań.

 

Tak więc warto przyglądać się sytuacji politycznej i liczyć, że gospodarcze pomysły PiSu, choćby w kwestii podatków czy pozapłacowych kosztów pracy, zyskają poparcie PO. Jeśli nie, to można zapomnieć o tym, że po wyborach które wygrałoby PO, cokolwiek się zmieni. Platforma zyskuje niepowtarzalną szansę żeby zmyć hańbę nie udzielenia poparcia liberalnym reformom Hausnera. Jak dotychczas, PO nie próbowało przeforsować w sejmie niczego bardziej liberalnego.

Mike Kinch
O mnie Mike Kinch

Herbert o Sztukatorach: Pochwaleni niech będą ornamentatorzy ozdabiacze i sztukatorzy twórcy aniołków fruwających i ci także którzy robią wstążki a na wstążkach napisy krzepiące (pod wstążkami wiatr od wyschłych rzek) a także skrzypkowie i fleciści którzy dbają aby ton był czysty oni strzegą arii Bacha na strunie G no i ma się rozumieć poeci bowiem stają w obronie dzieci mówią uśmiech dłonie i oczy oni mają rację nie jest sprawą sztuki prawdy szukać to są rzeczy nauki sztukatorzy czuwają nad ciepłem serca żeby była nad bramą mozaika gołąb gałąź albo słońce w kwiatach (ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek) są już takie słowa kolory i rytmy co się śmieją i płaczą jak żywe sztukatorzy przechowują te słowa że się pędzi przy tym ciemne młyny my się o to sztukatorzy nie martwimy my jesteśmy partią życia i radości na ulicy radosnych pochodów szary mur więzienny w oczy kłuje brzydka plama w krajobrazie idealnym sztukatorów co najlepszych wezwali całą noc sztukatorzy malowali nawet plecy tych co siedzą z tamtej strony na różowo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka