Jeszcze nie tak dawno temu wszyscy komentatorzy polityczni zachwycali się, ile to godności nosi w sobie Jan Rokita. Jego zaskakująca decyzja o wycofaniu się z życia politycznego miała być stanowcza i ostateczna. Oczywiście, jak każdy wytrawny polityk, dopuszczał możliwość, że coś, kiedyś ale już na pewno po wyborach. I jak każdy wytrawny polityk i tym razem skłamał.
Życie prywatne polityków pozostaje poza kontrolą mediów i tak być powinno. Jednak polityka, wbrew temu do czego dzisiaj próbuje się przekonać społeczeństwo, rozgrywa się nie w mediach a w prywatnych mieszkaniach i kawiarniach. To tam zapadają ustalenia które są przekazywane w postaci dramatów medialnych. Tak więc ktoś kto wycofuje się z polityki, powinien wycofać się z niej w każdym calu.
Około godziny 18:00 na tvn24 zaprezentowano wywiad z premierem Marcinkiewiczem. Stwierdził on, że poparcia dla Gowina udzielił po rozmowie z Gowinem i Janem Rokitą dnia wczesniejszego, czyli wczoraj. Rozmawiano, jak to politycy, o polityce i przyszłości Polski. Czyli w naszym rozumieniu, zwykłych śmiertelników, znaczenie tych słów jest proste. Panowie bawili się w politykę.
Cóż mogę rzec. Może po prostu: Janek, ściemniac to my, ale nie nas! ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)