„Ideał. Z wykształcenia technik teatralny (chyba o specjalności „perukarz”), od lat dostojnik państwowo-partyjny rodem z Grójca” – Bogdan Miś
Jedyny w swoim rodzaju. Nikt tak jak on nie nosi z takim wdziękiem kapelusza.
Nikt tak jak on nie załatwił naszych służb specjalnych i ich przełożonych. Wszyscy myśleliśmy, że system „Pegasus” – w końcu piekielnie drogi w użyciu, bo wymagający bardzo godnej uwagi finansowej licencji za każde użycie jednostkowe – obejmował swym zasięgiem co najwyżej kilkanaście osób. I tkwilibyśmy w tym mylnym błędzie zapewne do końca dni (naszych albo ich), ale pan Suski nam powiedział, że nie ma o czym gadać, bo w skali kraju chodziło ZALEDWIE o… kilkaset osób. A on to wie, bo jako członek Ważnej Komisji ma dostęp do takich dziwnych informacji różnych, które jako człek kumaty zapamiętuje. I się nimi dzieli ze społeczeństwem, bo wraże siły twierdzą, że ono było w całości inwigilowane. A przecież chodzi o ledwie KILKASET sztuk rocznie.
Dziękuję panu, panie Suski. Ma pan swoje miejsce w historii jakby co. Ja bym panu nawet dał ulicę w tym pańskim Grójcu. Kawał dobrej roboty pan odwaliłeś.
Kawał dobrej roboty odpierniczył także rzecznik dyscyplinarny UJ, który umorzył postępowanie wobec otwarcie rasistowskiej doktorantki Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Łucji Dzidek, uzasadniając, że „[...] nie są to w żadnym zakresie wypowiedzi, które mają wymowę antysemicką, homofobiczną, propagującą postawę nienawiści do innych osób”.
A panna (zapewne) Dzidek uważa tylko – czemu dała wyraz w mediach społecznościowych – że „krzyżowanie się z rasami, które nie wykształciły cywilizacji równie wysokiej, co europejska” powinno być zakazane. Oraz że „każdy seks poza ramami etyki katolickiej, w tym homoseksualny, prowadzi do hedonizmu i degradacji człowieka, a co za tym idzie i społeczeństwa”.
No faktycznie, w cytowanych wypowiedziach antysemityzmu nie ma. A w każdym razie rzecznik UJ w dziełach zebranych doktorantki Dzidek się nie doszukał. Albo mu się już nie chciało cytować. Myślę, że konsekwentnie: wnoszącego do pana rzecznika skargę w sprawie należy przykładnie po chrześcijańsku wbić na pal i umieścić na widoku publicznym na krakowskich Plantach.
I jeszcze jedna niejednoznaczna w swej wymowie wiadomość. Otóż we Wrocławiu niemiecki (sic!) koncern Henkel ufundował coś potrzebnego i dobroczynnego: darmową pralnię dla bezdomnych. No i germańce przebrzydłe nie pozwoliły lokalnemu biskupowi tego czegoś pokropić i pobłogosławić, motywując to świeckim charakterem owej pralni. Ekscelencja nie przyjął z kolei propozycji, by na uroczystości otwarcia przemówić; bo zaproponowano mu, żeby zabrał głos jako ostatni.
Myślę, że Ordo Iuris powinno tu zainterweniować natychmiast. Obrażono wszak uczucia religijne. Germańskich kacerzy wybatożyć i ekspulsować. Bezzwłocznie.
Ciekawe, czy zły człowiek Kaczyński, czytając takie wieści, marszczy groźnie brew, czy też się śmieje? Zakładam, że przy pierwszej się nie śmiał; to raczej pewne.
Rozmawiali, wymieniali poglądy Aspen z Bogdanem Misiem.
Lata szczęśliwe są latami zmarnowanymi, praca postępuje tylko w cierpnieniu. Tylko w nieszczęściu poznajemy świat i samych siebie, zdobywamy się na wysiłek i pogłębienie życia, a wiec na to wszystko, dla czego najwięcej warto żyć. (…)Troska rozwija siły ducha. Marcel Proust
redaguje zespół:
Aspen.
Basia007
Basia klika na Salonie24
dobronata
Docent Stopczyk
dry
ehad
Eternity
lagriffe
Lchlip
Mila Nowacka
Michalki
m.m.w.
Mr.Spock
NOTAX
waldburg
Alpejski
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka