Marszałek senatu Borusewicz pamięć może ma dobrą, ale krótką, a już na pewno ma kłopoty z rozumieniem pojęć.
Marszałek pozwolił był sobie dziś skomentować wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że "rząd Jana Olszewskiego był pierwszym niepodległymrządem w III RP." Według Borusewicza prezydent jest w błędzie, bo przed Janem Olszewskim był Tadeusz Mazowiecki, który według marszałka Borusewicza został wybrany demokratycznie, a to oznacza, znów według pana marszałka, że był niepodległy.
"O ile mnie pamięć nie myli to pierwszym demokratycznie wybranym premierem i rządem był rządTadeusza Mazowieckiego - mówił Bogdan Borusewicz."
Otóż panie marszałku rząd Tadeusza Mazowieckiego był tak samo demokratycznie wybrany jak sejm kontraktowy (35% wolne, 65% zarezerwowane dla "przewodniej siły" i do tego ten cyrk i manipulacje z listą krajową). A co do "niepodległości" rządu Mazowieckiego, to był on oczywiście niepodległy, ale od narodu, w imieniu którego miał działać. Na straży jego niepodległości stali przede wszystkim ministrowie Kiszczak i Siwicki, a wspomagał ich jak najbardziej demokratycznie wybrany przez połączone izby parlamentu prezydent-generał Jaruzelski.
Z kim pan się, panie marszałku, na głowy pozamieniał, że nam taki kit wciskasz?
A jeszcze na dodatek ten pański dalszy wywód: "Rządy przed Mazowieckim, jak i kolejne były również demokratyczne. Wszystkie kontynuowały politykę, zwłaszcza europejską. "
Przed Mazowieckim były demokratyczne rządy? Demokratyczne, bo kontynuowały politykę? Zwłaszcza europejską i dlatego demokratyczne?
Może mi ktoś ten bełkot przełożyć z polskiego na nasze?
http://wiadomosci.onet.pl/1963671,11,item.html




Komentarze
Pokaż komentarze (18)