Dziś Boże Ciało, a jak Boże Ciało to festiwal górali czadeckich w Jastrowiu. Od przeszło dwudziestu lat do tego miasteczka położonego na północy Wielkopolski zjeżdżają mieszkańcy Bukowiny, których los rozsiał po świecie. Wielu z nich zamieszkało po wojnie właśnie w Jastrowiu, stąd miejsce spotkań.
Rumuńska Bukowina
Bukowina - mityczna kraina z esejów Stanisława Vincenza i Jerzego Stempowskiego (Pawła Hostowca) podzielona jest obecnie na część ukraińską z Czerniowcami i rumuńską ze stolicą w Suczawie. Zamieszkiwali ją przez wieki sąsiadując zgodnie Ukraińcy, Wołosi, Polacy, Niemcy, Słowacy i Żydzi. Dziś po niektórych nacjach zostały tylko milczące znaki pamięci – kirkuty. W położonym opodal Suczawy miasteczku Gura Humorului cmentarzem żydowskim opiekuje się stareńka Niemka. Ostatnia Żydówka zmarła kilka lat temu, natomiast pozostali Żydzi wyjechali. Przysyłają jednak zza granicy pieniądze na opłacenie podatków i kosztów utrzymania kirkutu.
Kirkut w Gurze Humorului
Wracając do festiwalu, to posłuchać można zespołów polskich, ukraińskich, węgierskich, rumuńskich, słowackich, a niekiedy i żydowskich. Muzyków niezależnie od narodowości łączy – charakterystyczny dla Południa – żywiołowy sposób wykonywania utworów i radość wspólnej zabawy. Najsympatyczniejsze jest nocne, nieoficjalne muzykowanie, przy małym co nieco. Polecam :)
Oto kilka zdjęć z ubiegłorocznego festiwalu, przede wszystkim z nocnych spotkań.
Zachód nad Kaczyką - kopalnią soli eksploatowaną przez polskich górników przybyłych do Bukowiny w początkach XIX w. z okolic Bośni
Kto nie zdąży na festiwal Bukowińczyków do Jastrowia, może pojechać na podobne koncertowanie do Gury Humorului.
Rumuńskie Karpaty















Komentarze
Pokaż komentarze (6)