Zaczął dziś poseł Nitras, który w rozmowie z Wprost insynuował, że "Katarczycy" nie kupili stoczni, bo proces prywatyzacyjny monitorowany był przez CBA.
Nitras: - Katarczycy wiedzieli, że ze stoczni urządza się w Polsce hucpę, że wszyscy są podsłuchiwani i że sprawa jest wykorzystywana do rozgrywki politycznej. To ostatnie musiało na nich działać bardzo zniechęcająco.
- Czyli to CBA jest winne tego, że nie udało się sprzedać stoczni?
Nitras: - Zachowanie Biura w tej sprawie jest skandaliczne. Przez to, co zrobiło CBA, już nikt nie kupi zakładów, nawet nikt nie złoży oferty. Kto by się chciał narazić na podsłuchy, na ujawnienie przebiegu negocjacji, na całą tę atmosferę podejrzeń?
A następnie dodaje:
Nitras: - ... skarb państwa powinien zażądać od CBA odszkodowania za straty wynikające z uniemożliwienia sprzedaży stoczni.
Chyba sufit się posłowi oberwał, bo zdaje się nie pamiętać, że CBA jest instytucją rządową finansowaną z budżetu państwa.
Art. 4.
1. Działalność CBA jest finansowana z budżetu państwa.
1. CBA kieruje Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zwany dalej „Szefem CBA”.
2. Szef CBA jest centralnym organem administracji rządowej nadzorowanym przez
Prezesa Rady Ministrów, działającym przy pomocy CBA, które jest urzędem administracji rządowej.
Ponadto poseł Nitras był niezwykle łaskawy wobec urzędników ewidentnie sprzyjających jednemu, wybranemu uczestnikowi przetargu – "naszym przyjaciołom" "Katarczykom" właśnie:
„Wprost": Po opublikowaniu materiałów CBA przez „Wprost” minister skarbu Aleksander Grad stwierdził, że urzędnicy chuchali na Katarczyków. Czy chuchanie może mieć formę ewidentnego faworyzowania?
Nitras: Ja bym to nazwał kibicowaniem. Urzędnicy kibicowali Katarczykom i to wszystko. Do żadnego przestępstwa ani złamania prawa tu nie doszło.
Z kolei na dzisiejszej konferencji prasowej "namaszczony przez Boga", mówiąc słowami przybocznego Nowaka, premier Tusk zechciał się wypowiedzieć na temat opinii prezydenta Lecha Kaczyńskiego dotyczącej wniosku premiera o odwołanie Mariusza Kamińskiego. Premier co prawda opinii, jak powiedział, jeszcze nie przeczytał, ale wie, że "nie jest to opinia, o którą występował" (rzeczywiście namaszczony, wszystko wie i jest nieomylny). Według Tuska prezydent "pozwala sobie formułować opinie na jego temat, a nie na temat wniosku"(nie dość, że namaszczony i nieomylny, to jeszcze nietykalny). Może w odróżnieniu od Tuska zapoznajmy się z rzeczonym pismem prezydenta i oceńmy, czy Tusk rzeczywiście wszystko wie.
Opinia dot. zamiaru odwołania szefa CBA
"W dniu 7 października 2009 r. skierował Pan do mnie pismo z prośbą o wyrażenie opinii w sprawie odwołania Pana Mariusza Kamińskiego ze stanowiska Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Zgodnie z wyraźnie brzmiącymi przepisami ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. Nr 104, poz. 708 z późn. zm.) odwołanie z zajmowanego stanowiska Szefa CBA, powołanego na czteroletnią kadencję, czyli de facto przerwanie tej kadencji, możliwe jest wyłącznie w szczególnej sytuacji, to jest w przypadku wystąpienia przesłanki z art. 8 pkt 1, pkt 2 lub pkt 3 tej ustawy. Przy tym w myśl ust. 2, musi zaistnieć stan, iż osoba będąca Szefem CBA nie spełnia któregokolwiek z warunków wymienionych w art. 7 ust. 1 ustawy.
Z treści pisma, o którym mowa na wstępie, nie wynika, iż zachodzi ustawowa przesłanka odwołania Pana Mariusza Kamińskiego ze stanowiska Szefa CBA. Bezsprzecznie bowiem, nie wskazał Pan Premier żadnej z przesłanek wymienionych we wspomnianym art. 8 i w żaden sposób nie wyjaśnił Pan, dlaczego zamierza odwołać Pana Mariusza Kamińskiego ze stanowiska Szefa CBA. Nie pozostaje zatem nic innego jak ocenić, iż zamiar odwołania Pana Mariusza Kamińskiego ze stanowiska Szefa CBA jest w sensie prawnym całkowicie bezpodstawny i trudno oprzeć się wrażeniu, że może on być faktycznie związany z wykrytymi przez tę służbę, nagłośnionymi ostatnio przez media, nieprawidłowościami w działaniach osób piastujących kierownicze stanowiska państwowe.
Nie ma wątpliwości, że ustawa z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym zawiera w swych przepisach rozwiązania służące zapewnieniu Szefowi CBA możliwości wykonywania przyznanych mu ustawowo kompetencji, niezależnie od oczekiwań rządzących polityków. Z tej właśnie przyczyny, Szef CBA powoływany jest na czteroletnią kadencję, a odwołanie go w jej toku jest silnie reglamentowane prawnie (art. 6 ust. 1 w zw. z art. 8 ustawy), między innymi po to, aby nie mogło być spowodowane na przykład faktem wykrycia przez CBA, na wysokich szczeblach władzy, zachowań, które mogą rodzić podejrzenie korupcji (art. 1 ust. 3 ustawy).
Respektowanie tych gwarancji stanowi warunek należytego realizowania zadań przez Centralne Biuro Antykorupcyjne - ważną dla naszego państwa służbę specjalną, zajmującą się sprawami zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych, a także zwalczaniem działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa (art. 1 ust. 1 ustawy)."
A oto jak Tuskowcy nieudolnie usiłowali zabezpieczyć tyły na wypadek takiej właśnie odpowiedzi:
"07.10.2009, Warszawa
KPRM ws. wniosku o opinię dotyczącą odwołania szefa CBA
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów informuje, że obowiązujące przepisy prawa, w tym ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym z dnia 9 czerwca 2006 roku, nie nakładają obowiązku dołączania uzasadnienia do wniosku o opinię ws. odwołania szefa CBA.
Wniosek o opinię ws. odwołania szefa CBA, który trafił dzisiaj do Kancelarii Prezydenta RP, Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz sejmowej komisji ds. służb specjalnych spełnia wszystkie wymogi formalne i nie odbiega od dotychczasowej praktyki. Podobne wnioski o opinię KPRM przesłała do Kancelarii Prezydenta RP wcześniej, m.in. 4 stycznia 2008 r. w przypadku odwołania W. Marczuka, szefa SWW. Wtedy, Kancelaria Prezydenta nie zgłosiła w związku z tym żadnych uwag."
No i oczywiście najlepsze jest to, że zdaniem Donalda Tuska to prezydent "nie był zainteresowany wyrażeniemrzetelnej i szybkiej opinii". Nie ma to jak rzetelność premiera, który zgłosił zamiar zdymisjonowania Szefa CBA bez podania przyczyn, a miał taki ustawowy obowiązek.
http://www.pardon.pl/artykul/9870/po_splywa_wazelina_tusk_wybitny_ma_geniusz_od_boga
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/najnowsze-informacje/art,914,opinia-dot-zamiaru-odwolania-szefa-cba.html
http://www.wprost.pl/ar/174993/Nitras-CBA-powinno-zaplacic-odszkodowanie/
http://wiadomosci.onet.pl/2060352,11,tusk_lech_kaczynski_nie_byl_zainteresowany,item.html




Komentarze
Pokaż komentarze (9)