Witold Marczuk - jeden z najprzyzwoitszych ludzi w polskiej polityce od lat jest nękany przez tych, którym depcze po piętach.
Kiedy za rządów Jana Olszewskiego powstał Genralny Inspektorat Celny, czyli policja celna, Witold Marczuk został pierwszym szefem tej instytucji. W krótkim czasie jego ludzie zatrzymali wiele tirów z przemycanym towarem. Marczuk nie zagrzał długo miejsca w GICu. Po "nocnej zmianie, " za rządów Suchockiej, tego od instrukcji 0015, został zdymisjonowany. W jakiś czas później oskarżono go o zaniedbania skutkujące stratami Skarbu Państwa. Oczywiście oskarżenia pojawiły się na czołówkach gazet, natomiast o umorzeniu dochodzenia z powodu braku winy pies z kulawą nogą nie wspomniał i nikt z tych, którzy rozpowszechniali te pomówienia nie poniósł chyba konsekwencji.
W późniejszych latach Witold Marczuk jeszcze dwukrotnie obejmował stanowisko szefa GIC i za każdym razem niedługo to trwało. Oprócz tego doradzał w latach dziewięćdziesiątych szefowi NIKu Lechowi Kaczyńskiemu.
Za rządów PiSu objął stanowisko szefa ABW, a następnie nowopowstałej Służby Wywiadu Wojskowego.
Wiedza Witolda Marczuka o ciemnych stronach postkomunistycznej Polski jest z pewnością olbrzymia, toteż stanowi on duże zagrożenie dla "sterników nawy III RP".
Dziś pojawiła się informacja, że prokuratura chce postawić byłemu Szefowi ABW i SWW zarzuty związane ze śmiercią posłanki SLD Barbary Blidy.
http://wiadomosci.onet.pl/2060882,11,byly_szef_abw_uslyszy_zarzuty_w_sprawie_blidy,item.html




Komentarze
Pokaż komentarze (4)