Kisiel Kisiel
117
BLOG

Ogon macha psem, czyli manipulacje medialne

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 10

Wchodzę dziś z rana na onet i czytam, że Wyborcza dowiedziała się od anonimowego reportera TVP, iż nowe władze Wiadomości nakazały "grać na prezydenta Kaczyńskiego" i "krytykować premiera Tuska za wszystko". Szukam więc czegoś więcej na portalu Wyborczej, ale znajduję tam mniej szczegółów niż na onecie. Ki diabeł? - zastanawiam się. Na szczęście jakiś zorientowany czytelnik umieszcza na onecie komentarz z linkiem do artykułu Rafała Ziemkiewicza w Rzepie. Artykuł Ziemkiewicza to pastisz wywiadu z Wyborczej, tyle że zamiast reportera telewizyjnych Wiadomości mamy tu anonimowego dziennikarza Wyborczej. U Ziemkiewicza znajduję również link do całego materiału z Wyborczej.

No i teraz najważniejsze. To, co dziś znalazłem na onecie i na pierwszej stronie portalu Wyborczej, to materiał sprzed 10 (słownie: DZIESIĘCIU) dni. Zatem i Wyborcza i ONET manipulują czytelnikiem odgrzewając stare koltety. O naciąganej argumentacji nawet wspominać chyba nie muszę, dostatecznie opisał i ośmieszył ten proceder Ziemkiewicz.

Mi natomiast przypomniały się w związku z tą sprawą mądre uwagi Oswalda Spenglera i naszego przedwojennego filozofa z Wilna Mariana Zdziechowskiego na temat roli prasy w demokracji. Oto pełne sarkazmu słowa Spenglera:

"dla tłumu prawdą jest to, o czym się ciągle słyszy i czyta. (...) Trzy miesiące nagonki prasowej - i świat pozna prawdę. (...) Żaden poskramiacz zwierząt nie posiada takiej władzy nad menażerią swoją, jak gazeta nad tymi, co ją pilnie czytają. Wypuszcza, gdy tego potrzeba, czytający ludek, niby sforę psów, na ulicę - i pędzi on ku wskazanemu celowi, rozbija szyby, szaleje - aż nagle poskramiacz z prasy dał znak laską, ludek cichnie i spokojnie się rozchodzi..."

 

 

http://wiadomosci.onet.pl/2067125,11,wiadomosci_graja_na_prezydenta_krytykujemy_tuska_za_co_sie_da,item.html

http://www.rp.pl/artykul/9157,378964.html

http://wyborcza.pl/1,75478,7153538,Tylko_dobre__Wiadomosci__o_prezydencie_Kaczynskim.html

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7189610,_Wiadomosci__graja_na_prezydenta.html

słowa Oswalda Spenglera cytuję za odczytem "Jak upadają cywilizacje" Mariana Zdziechowskiego

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka