Kisiel Kisiel
78
BLOG

Oszczercy odszczekiwać pod stołem

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 23

 

"Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła śledztwo, w którym na początku tego roku postawiła b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze (PiS) zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej."

"śledztwo umorzono z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa.",

czyli mówiąc prościej żadnego przestępstwa nie było, jako że sprawa była publicznie znana, a skarżenie Zbigniewa Ziobro było nagonką prowadzoną w celu zdyskredytowania tego polityka i Prawa i Sprawiedliwości.

Kolejne postępowania przeciwko Zbigniewowi Ziobro są umarzane, kolejne sprawy wygrywa Antoni Macierewicz. Ale wciąż powtarzane są te same chwyty - teraz na tapecie są Witold Marczuk i Mariusz Kamiński. Idę o zakład, że również w ich przypadku skończy się tym samym, co w sprawach Ziobry i Macierewicza. Tylko błoto, którym ich ochlapano, trudno zmyć.

W Dzienniku z kolei czytamy, że nie sprawdziła się taktyka PiSu polegająca na wywoływaniu ustawicznej wojny. Dziennik stosuje tę samą metodę odwracania kota ogonem: oskarża Prawo i Sprawiedliwość o to, co od czterech z górą lat uprawia Platforma (vide Tusk, Nowak, Niesiołowski, Komorowski, Palikot, Karpiniuk et consortes).

 

Również Olejniczak z SLD uprawia tanią demagogię w salonie:

" Czy Ostrowska doczeka się na przeprosiny ze strony głównego winowajcy jej nieszczęść, czyli Zbigniewa Ziobry? Cały czas mam przed oczyma płomienną tyradę Ziobry podczas debaty nad uchyleniem immunitetu posłance Ostrowskiej.

Jak pokazuje sprawa doktora Garlickiego nawet wyrok Sądu Najwyższego nie jest w stanie skłonić Ziobry do publicznych przeprosin. Czy taką siłę będę miały łzy kobiety, której IV RP złamała życie."



 

http://olejniczak.salon24.pl/135962,iv-rp-panstwo-zeswinione

http://wiadomosci.onet.pl/2070894,11,chcieli_moc_o_mnie_mowic_zbigniew_z,item.html

http://www.info.wiara.pl/doc/359772.Sledztwo-przeciw-Ziobrze-umorzone



I na koniec ciekawostka: info o umorzeniu postępowania w sprawie Z. Ziobro umieszczone było na onecie chyba tylko kilkanaście minut i zniknęło.

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Polityka