- Najgroźniej brzmi słowo odszkodowanie, bo to oznacza, że wyrządzono szkodę (...), czyli była krzywda. Na czym polega ta krzywda? Na tym, że żyje człowiek, że uratowano od zabicia życie ludzkie? - pytał w Radiu Maryja bp Stefanek
- To dziecko żyje, będzie coraz bardziej dorosłe i w pewnym momencie dowie się, że fakt, iż żyje, rodzice potraktowali jako krzywdę im wyrządzoną. W miarę wieku będzie nosić na sobie piętno odrzuconej miłości rodzicielskiej. Może być jeszcze gorzej, może być w świadomości tego dziecka tzw. syndrom ocaleńca, czyli zostałem zmuszony do życia tylko dlatego, że nie zastosowano wobec mnie ostrych reguł selekcji słabszych jednostek
- Poza tym krzywda polega na tym, że lekarz nie dopełnił swoich obowiązków, tzn. nie zabił (..) Lekarz musi być wprawny w zabijaniu na rozkaz od jakiegoś autorytetu albo na rozkaz rodziców. Oni nie potrafią wykonać tego wyroku, więc zlecają. Medycyna otrzymuje nowy dział usług, lekarz jest w roli kata.
- Próbowaliśmy matce dziecka zasugerować adopcję, skoro jest bardzo ciężko wychowywać takie dziecko, i to zaraz po urodzeniu, w bardzo wczesnym okresie. I wtedy dowiedzieliśmy matki od tej matki - to są jej słowa - "nic miłości matki nie zastąpi, nie oddam tego dziecka nikomu"
- Miłość matki polega na tym, żeby zabić, a nie wolno takiego dziecka oddać w cudze ręce, bo oni nie będą kochać tak, jak matczyne ręce, bo matczyne mają tylko jeden plan, znaczy zabić





Komentarze
Pokaż komentarze