Pisałem post na ten temat w blogu Schreibera tak długo, że jego tekst spadł ze strony głównej. Swą wypowiedź umieszczam więc u siebie.
Zabieram się do napisania na ten temat od dłuższego czasu, ale lenistwo i nie do końca jeszcze sprecyzowana opinia mnie powstrzymują.
Tym niemniej teraz kilka słów:
1. Stawiam na to, że nowa formacja (formacje?) powstanie w najbliższych dwóch, trzech latach.
2. Najpierw argumenty na nie:
- liderzy Platformy i PiS będą blokować takie inicjatywy, dotyczy to zwłaszcza Platformy
- pieniądze, a raczej ich brak
- struktury, czyli brak ludzi
- brak dojrzałych polityków chętnych do ciężkiej pracy organizacyjnej
- brak energii do sformułowania nowego zestawu idei i siły potrzebnej do ich realizacji
- brak silnego, zdecydowanego i znanego lidera
- zniechęcenie (czuję to w kościach) - mogą nie znaleźć chętnych (czytaj naiwnych); wyczerpuje się zaufanie zaplecza/nie starczy pleców, z których liderzy nowych formacji mogliby poszybować do władzy
- może mimo indolencji liderów Platformy polska gospodarka zassie miliardy euro z Unii
3. Argumenty na tak:
- zużycie się i niekompetencja oraz arogancja Platformy (nawet przychylne mendia im nie pomogą)
- kiepska sytuacja finansowa państwa, taki sam stan gospodarczy i nastroje społeczne
- niejawna pomoc Kaczyńskich przy tworzeniu nowej formacji
- deklaracje np. Płażyńskiego (już padły)
- parcie młodych (np. Koliber)
Uwagi:
* jeśli J. Kaczyński nie stracił zdolności do trzeźwej oceny,to powinien sprzyjać powstaniu nowej formacji centrowej, gdyż tylko to pozwoliłoby mu odzyskać władzę; z jednej strony znalazłby koalicjanta, z drugiej osłabiona zostałaby Platforma
* nowa formacja centrowa zabrałaby w mojej ocenie 6-8% PiSowi i raczej powyżej 10% PO
* w Platformie kiepsko może z odpowiedzialnością za państwo, ale o swoje interesy ci ludzie dbać potrafią, więc będą walczyć zażarcie o władzę i zrobią wszystko, by storpedować próby powołania nowej formacji centrowej
* sądzę jednak, że PO nie da rady, bo niebawem część działaczy Platformy niezaspokojona w swych ambicjach i żądzach, zacznie rozglądać się za czymś innym
* postkomuniści zakładają zapewne taki scenariusz i skrycie się cieszą, słusznie uważając, że osłabienie pozycji Platformy może im służyć
* myślę jednak, że postkomuna się przeliczy, wchodzimy bowiem chyba w fazę poważnych zmian pokoleniowych i mentalnych - liczę na to, że czerwone dinozaury nie będą już tak atrakcyjne dla nowego elektoratu (czytaj: dla młodych) i formacja postpeerelowska przepadnie
Mógłbym jeszcze tak długo, ale chyba na jeden post wystarczy.





Komentarze
Pokaż komentarze (16)