- W sprawie centrum wypędzonych Polska nie może szukać żadnych kompromisów. Wypędzenia w stu procentach były winą Niemców, którzy autentycznie i do końca popierali Hitlera – mówi w rozmowie z "Wprost" Jarosław Kaczyński. (...) prawda jest taka, że w Niemczech nie było ruchu oporu, lecz niemal pełna akceptacja działań Hitlera. Ich szlachetna skądinąd organizacja "Biała Róża", uznawana za główny przejaw niemieckiego sprzeciwu wobec nazizmu, zmieściłaby się pewnie w moim gabinecie (...) - Jeśli dziś pewnych rzeczy nie będziemy przypominać, za kilka lat wystawi się nam rachunki za amunicję zużytą w czasie tłumienia powstania warszawskiego.
http://wiadomosci.onet.pl/1668276,11,item.html





Komentarze
Pokaż komentarze (1)