Przyrzekłem sobie, że już nigdy żaden mój post na blogu Warzechy nie postanie. Nigdy też nie tknę żadnej gazety z jego nazwiskiem i wszystkich znajomych będę do tego przekonywał.
Dlaczego?
Ano dlatego, że ten człowiek głupstwa o górnictwie pisze i stosuje na swoim blogu cenzurę wobec tych, którzy ośmielają się to zauważyć i skomentować. Taki ktoś nie zasługuje na szacunek i poświęcenie mu czasu.
Warzecha wyciął m.in. posty moje i RudejKaliny. Nie spodobały mu się takie np. uwagi:
"Jak czytam niektórych pisujących na salonie "liberałów"/"konserwatystów", to jakbym widział dzieci rewolucji: - kompletny brak ludzkich uczuć i kultury - zdziczenie i egoizm - przedmiotowe traktowanie człowieka. Tamci krzyczeli: "walec historii was rozjedzie", ci wesoło i buńczucznie życzą: "niech was rynek trafi".
"Liberałowie” balcerowiczowskiego chowu, czyli lumpenliberałowie po Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Żałośnie wykształciuchowe. "
"Co jest w nim nie tak, proszę mi wytłumaczyć. Moja opinia na temat Balcerowicza się nie podoba? No przecież był wykładowcą dla partyjnych komunistów za peerelu w WSNS przy KC PZPR. Podaję fakt. Czyżby niektóre FAKTY były niewygodne dla dziennikarza Faktu? Co to za obyczaje rodem z peerelu? Jestem zdegustowany jeszcze bardziej niż samymi pana wywodami na temat górników."
* z bloga Warzechy zniknął również podany przeze mnie link do artykułu o górnictwie:
http://www.kurier.wzz.org.pl/kz/kz178/1.shtml
* a to dzisiejszy artykuł o górnictwie z onetu:
http://biznes.onet.pl/16,1461264,prasa.html
I żeby było jasne: ze Śląskiem, z górnictwem i z Solidarnością 80 nie mam nic wspólnego. Interesuje mnie wyłącznie prawda i uczciwość. To, co robi Warzecha (ew. moderator na jego blogu), stanowi zaprzeczenie tych dwóch wartości.





Komentarze
Pokaż komentarze (5)