Napisałem dziś u Liberatora, który zastanawiał się, gdzie i z jakiego powodu może wybuchnąć kolejna wojna, że
"Widziałem w latach osiemdziesiątych "szczotkę" przygotowywanego przez polskich geografów atlasu Afganistanu. "Szczotka" akurat wróciła z cenzury sowieckiej i na czerwono zaznaczone były złoża uranu do usunięcia z map. Ciekawe jest to, że również dziś milczy się o podobno najbogatszych złóżach uranu na świecie znajdujących się w Afganistanie. Próżno na ten temat szukać informacji np. w necie. Moim zdaniem wojny trwające od trzydziestu lat w Afganistanie są przede wszystkim o kontrolę nad uranem. Nasi też tam palce maczają, Rudolf Skowroński i towarzystwo platformerskie (ale nie tylko) podobno "szmaragdów" tam szukali, a Lepper "odkrył" w związku z tym wąglika. "Eksperci" Unii z kolei ściemniali o transporcie terrorystów. Zauważmy jednocześnie, jaka zgoda panuje, jeśli chodzi o obecność wojskową w Afganistanie w odróżnieniu np. od obecności w Iraku. Klich chce nawet dosłać więcej wojska i wszyscy mu potakują. Ja również akurat jestem za."
Za chwilę zaglądam na onet, a tam stoi:
"Zostajemy w Afganistanie na kilkadziesiąt lat"
![]() |
| Hamid Karzaj i Des Browne |
- Chodzi o zobowiązanie, które mogłoby trwać dziesięciolecia, nawet jeśli z czasem ograniczymy tam naszą obecność. Nie możemy ryzykować, że Afganistan przekształci się w obóz szkoleniowy dla terrorystów, którzy zagrożą Zjednoczonemu Królestwu - dodał szef resortu obrony.
Wielka Brytania wysłała swe wojska do Afganistanu w listopadzie 2001 roku, aby uczestniczyć w prowadzonej przez Amerykanów operacji obalenia rządów talibów. Obecnie w Afganistanie przebywa około ośmiu tysięcy brytyjskich żołnierzy; stacjonują oni głównie na południu kraju.
http://wiadomosci.onet.pl/1672608,12,item.html
Hm, wierzyć się nie chce. Czyżbym wykrakał?






Komentarze
Pokaż komentarze (3)