Kisiel Kisiel
61
BLOG

Kwartał moich ulic

Kisiel Kisiel Kultura Obserwuj notkę 5

Ten wpis dedykuję Anicie, która "pisze od niechcenia" i "szuka swojego miejsca".

Anita wspominała dziś w salonie zimy dzieciństwa (post "Wielka nieobecna" ).

Oto tegoroczna zima w pełnej krasie, a właściwie w nocnej scenerii. I szykujcie się, od wtorku Syberia.

Pozdrawiam wszystkich tęskniących za mrozem i śniegiem.

p1010001.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Płatki śniegu

P1010019.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Dom na mojej ulicy

P1010004.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

O północy

p1010017.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Ulica do rzeki

P1010022.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Ta sama ulica w drugą stronę

p1010033.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Ulica do rzeki z innego miejsca

P1010042.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Uliczka do piekarni

P1010059.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Moja ulica

P1010076.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Sypie śnieg, jak widać na załączonym obrazku

p1010064.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Ulica do stadionu, do lasu i do jezior...

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura