Kisiel Kisiel
106
BLOG

Zapachy ziemi

Kisiel Kisiel Kultura Obserwuj notkę 2
                         Ten tekst i te zdjęcia dedykuję yassie, dunczykowi i pstrągowi.

Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Norwegii, odniosłem wrażenie, że ta ziemia nie pachnie. Jedynym doznaniem było uczucie rześkości. Powietrze było po prostu świeże. Kolejne pobyty to zadomowianie się, a wraz z tym coraz głębsze, subtelniejsze przyswajanie/oswajanie tej krainy skał i wody. Zacząłem rozpoznawać poszczególne zapachy. I tak uświadomiłem sobie, że miejsca człowieka pachną zazwyczaj kurzem mieszkań wyrzucanym przez klimatyzację i wszechobecną chemią – rozpuszczalnikami, farbami i detergentami. Świat przyrody z kolei to woń wody morskiej i wilgotnej ziemi. Incydentalnie pojawiały się zapachy roślin: w pobliżu sadów był to zapach truskawek, jabłek i śliwek, w innych miejscach – drzew. Najintensywniejszym doznaniem była woń karłowatych brzóz rosnących wzdłuż strumieni w mroźnym Opplandzie. Powierze było jakby zroszone tym zapachem.

W porównaniu z południem Europy, o Azji nie wspominając, Norwegia jest sterylna, niemal nie pachnie. Zapachy są delikatne, pozbawione wyrazistości i nietrwałe. Przypominam sobie jak jadąc kiedyś przez Węgry letnią nocą, zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek. Do dziś czuję odurzający zapach włoskich orzechów, które rosły wzdłuż drogi. A wonie Prowansji, czy pokrytych drzewami owocowymi wzgórz wokół Clermont Ferrand... Coś nieporównywalnego. Zresztą po co tak daleko sięgać, nasza polska łąka jak pachnie!?


A teraz kilkanaście zdjęć z Opplandu i okolic wykonanych w porze letniej.

DSC00976.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

norwey 304.jpg Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01108.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01101.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01079.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01088.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01058.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01025.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01045.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

DSC01162.JPG Fotki Zdjęcia Obrazki

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura